Autopromocja

Komentarz redakcji: Auta parują, bo system jest chory

Cezary Pytlos
Cezary PytlosDGP
24 sierpnia 2010

Ministerstwo Środowiska nie może doliczyć się milionów samochodów, jakby nie wiedziało, że chory jest cały system recyklingu. Nie tylko chory, ale też niezgodny z przepisami unijnymi, a dokładnie z dyrektywą z 2000 r. w sprawie pojazdów wycofanych z eksploatacji.

Gdyby było inaczej, to producenci samochodów pokrywaliby wszystkie koszty odbioru pojazdów wycofanych z eksploatacji lub znaczną ich część, a ostatni użytkownik bezpłatnie i wygodnie oddawałby pojazd na tzw. szrot. W Polsce praktyka jest inna. Za wszystko płaci kierowca, i to nie mało, bo 500 zł od każdego sprowadzonego do naszego kraju samochodu. Przez cztery lata obowiązywania tej opłaty Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej zebrał już ponad 2 mld zł, a na sieć recyklingu przeznaczył tylko 65 mln zł. Co się stało z resztą pieniędzy? Nic. Leżą bezczynnie na koncie w funduszu, bo nawet tam wiedzą, że budują jedną wielką fikcję. Wiedzą, że w naszym kraju nie ma i w tym układzie nigdy nie będzie z prawdziwego zdarzenia zbiórki samochodów, bo nie ma sieci, która by to organizowała, czy wreszcie żadnego demontażu tych samochodów.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.