W ubiegłym roku spośród 188 tys. nowych kredytów hipotecznych co szósty dotyczył pożyczki z rządową dopłatą. Większość obserwatorów rynku przewidywała, że rok 2010 nie będzie już tak dobry dla tego typu pożyczek.
Wynikało to przede wszystkim z przeświadczenia, że większość atrakcyjnych nieruchomości, dostępnych w ramach „Rodziny na swoim”, znalazła już nabywców. Eksperci oczekiwali, że ogłaszane pod koniec marca przez wojewodów limity cenowe znacząco spadną głównie ze względu na spadek cen materiałów budowlanych i kosztów pracy.
Zaskakująco przyjazne limity
Tym czasem decyzje dotyczące limitów zaskoczyły większość analityków. Po porównaniu poziomu dopłat w poszczególnych miastach widać, że pod względem dostępności aglomeracje można podzielić na dwie kategorie.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.