Do transakcji dochodzi bardzo rzadko. W ostatnim roku w okolicach dużych miast grunty pod budowę staniały nawet o ponad 30 proc. W Warszawie działki przeceniono o ponad 20 proc.
Grunty budowlane bardzo długo były odporne na skutki kryzysu. O ile mieszkania taniały od połowy 2008 roku, o tyle właściciele działek trzymali ceny, licząc na szybką poprawę. Dopiero rok temu ceny ziemi zaczęły spadać.
– W czasie hossy działki zaczęły drożeć później niż mieszkania, a w czasie kryzysu również ich ceny zaczęły spadać z opóźnieniem, później zaczęły też tanieć. To oznacza, że ożywienie również pojawi się później – mówi Tomasz Lebiedź z Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości.