Rząd powinien zabiegać o to, by KE włączyła się do polsko-rosyjskich negocjacji gazowych. Aby częściowo uzupełnić braki, możemy kupić gaz za pośrednictwem firm w Niemczech. Porozumienie na warunkach Rosji oznacza m.in. spadek krajowego wydobycia gazu.
Jeśli negocjacje z Gazpromem w sprawie dostaw brakującego nam gazu zakończą się fiaskiem, to w przyszłym roku zabraknie nam około 1 mld m sześc. niezbędnego surowca. Choć resort gospodarki zapewnia, że w razie niepowodzenia rozmów będzie miał gotowy alternatywny scenariusz, to tak naprawdę – bez zgody Rosjan – nie mamy możliwości szybkiego pozyskania dodatkowych ilości gazu z innego kierunku.
– Na tę chwilę to niemożliwe, bo większość projektów dywersyfikacyjnych będzie gotowa dopiero za kilka lat – twierdzi Andrzej Sikora, dyrektor Instytutu Studiów Energetycznych.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.