Ostatnie tygodnie przyniosły wielkie kontrakty na zarządzanie sieciami komórkowymi w Europie. Brytyjski Vodafone podpisał umowę na siedem lat z Ericssonem, a brytyjskie i hiszpańskie Orange pięcioletnie umowy z Nokia Siemens Network. Z kolei belgijski BASE (należy do holenderskiego KPN) zawarł kontrakt z Alcatel-Lucent.

Masa krytyczna

Eksperci z firmy Informa Telecom & Media są zdania, że ten biznes osiągnął w Europie masę krytyczną. Operatorzy decydują się na oddanie sieci w zarządzanie, bo obniża to koszty o 20-25 proc. Oszczędności są możliwe, bo zarządzające sieciami firmy wykorzystują efekt skali: ci sami ludzie mogą pracować na rzecz kilku sieci.

W Polsce potencjalnych kandydatów jest dwóch: PTK Centertel i Polkomtel.

- PTK Centertel obecnie nie rozważa outsourcingu sieci. Sam model biznesowy jest ciekawy, jednak jego wprowadzenie wymaga dokładnych analiz potencjalnych zysków i strat, gdyż jest to niezwykle skomplikowany proces - mówi GP Wojciech Jabczyński, rzecznik grupy Telekomunikacja Polska.

- Nie mamy takich planów - mówi Elżbieta Sadowska, rzecznik Polkomtelu.

Wolą zarządzać sami

Informa zauważa, że część operatorów wychodzi z założenia, że zarządzanie siecią jest tą częścią biznesu, która pozwala im odróżnić się od innych i nie należy jej oddawać w outsourcing. Takie podejście prezentuje Polska Telefonia Cyfrowa.

- Sieć pozwala osiągnąć przewagę nad konkurentami. Oddanie sieci w zarządzanie powoduje, że to zarządzający, a jest nim dostawca sprzętu, będzie narzucał nam, co mamy robić, a to nie jest dobre dla naszej przyszłości - mówi GP Klaus Hartmann, prezes PTC.

Według prognoz Informy w 2013 roku globalny rynek usług zarządzania sieciami komórkowymi będzie wart 21,4 mld dol., a na Europę przypadnie 8,3 mld dol.

Zarządzanie siecią staje się coraz bardziej istotną częścią biznesu producentów sprzętu. W 2008 roku Ericsson uzyskał z tego tytułu 14 mld koron (1,7 mld dol.), czyli 7 proc. swoich przychodów. NSN takich danych nie podaje.