Kryzys na rynkach finansowych może skutkować niższymi cenami przejęć, co mogłyby wykorzystać PZU i PKO BP. PZU ma wystarczająco dużo własnych pieniędzy, PKO BP musiałoby poszukać ich na giełdzie. Problemem dla obu spółek może być wysoki udział Skarbu Państwa i konflikt akcjonariuszy w PZU.
Przeceny na giełdach i ogłaszanie przez kolejne instytucje finansowe odpisów na straty związane z kryzysem subprime stwarzają doskonałe okazje do przejęć. Ze słabości gigantów mogliby skorzystać nasi potentaci PKO BP i PZU, żeby rozszerzyć swoją działalność za granicą. Łącznie obie firmy mogłyby dysponować około 16 mld zł wolnych kapitałów, czyli około 5 mld euro. PZU, m.in. dzięki niewypłacaniu od dwóch lat dywidendy, uzbierało już około 11,5 mld zł, czyli 3,5 mld euro. PKO BP już teraz na inwestycje mogłoby przeznaczyć ok. 2 mld zł, a do tego dochodzą jeszcze plany pozyskania środków z emisji akcji, co dałoby dodatkowe 2-3 mld zł lub nawet więcej.
Eksperci, z którymi rozmawiała GP, uważają, że - szczególnie w przypadku banku - te kwoty to zbyt mało, żeby przejąć jakiegoś światowego gracza, ale można wykorzystać jego kłopoty i przejąć jego operacje w regionie. A obie firmy muszą jednak się rozglądać za dużymi zakupami.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.