statystyki

Wojciechowski: Zwalnianie ludzi to ostateczność [WYWIAD NPBP]

autor: Maciej Miłosz07.04.2020, 09:40; Aktualizacja: 07.04.2020, 10:12
zwolnienia, praca

- Zwolnienie kilkuset lub kilku tysięcy osób jest bardziej bolesne niż zamknięcie kilkuosobowego podmiotu - mówi Wojciechowskiźródło: ShutterStock

- Kręgosłupem gospodarki są duże przedsiębiorstwa. Nie oczekujemy wsparcia jak mikrofirmy, ale państwowych zamówień - mówi w wywiadzie dla DGP Piotr Wojciechowski, prezes i główny udziałowiec Grupy WB.

W wywiadzie dla DGP kilkanaście miesięcy temu narzekał pan, że Ministerstwo Obrony Narodowej faworyzuje państwową zbrojeniówkę kosztem tej prywatnej. Było to tuż po tym, gdy 25 proc. swoich akcji sprzedaliście Polskiemu Funduszowi Rozwoju, czyli państwu. Jak pan dziś ocenia tę decyzję?

Nie powiedziałem, że państwo faworyzuje, ale że te podmioty nie mają równych praw. Z punktu widzenia MON to się ostatnio nieco zmieniło – Polska Grupa Zbrojeniowa jest nadzorowana już nie przez resort obrony, lecz Ministerstwo Aktywów Państwowych. W jednym z ostatnich wywiadów minister obrony Mariusz Błaszczak powiedział, że resort obrony poświęca PGZ szczególną uwagę. Ale dodał też, że przemysł zbrojeniowy to także spółki prywatne. To jest zmiana pozytywna. Powtórzę, co mówiłem te kilkanaście miesięcy temu: nie widzę podziału na sektor prywatny i państwowy w sektorze zbrojeniowym. Widzę za to podział na firmy polskie i zagraniczne.

Państwo polskie jednak ten podział na przemysł prywatny i państwowy jasno zauważało, m.in. nie dopuszczając podmiotów innych niż państwowe do przetargów.

Mam cały czas nadzieję, że proces unifikacji podejścia administracji państwowej do przemysłu obronnego będzie kontynuowany. Moim zdaniem takie oznaki już widać. I to nie dlatego, że naszym mniejszościowym akcjonariuszem jest teraz PFR. Nie jest istotne, czy podmiot jest prywatny czy państwowy – istotne, by był duży, bo gospodarka światowa opiera się na podmiotach dużych.

Myśli pan, że doczekamy czasów, gdy prywaciarz nie będzie traktowany przez państwo jak wróg?

To jest zadanie mediów. Nie ma prywaciarzy i nieprywaciarzy – jest jeden przemysł, który jest polski. Polski podmiot daje zatrudnienie polskim inżynierom, polskim absolwentom szkół i uczelni, płaci podatki i buduje infrastrukturę przemysłową oraz naukową w Polsce. Co najważniejsze: wszystkie technologie i umiejętności pozostają w kraju. Gdy przyjdzie czas kryzysu, nasze państwo może zawsze na polskie przedsiębiorstwa liczyć. I nie oszukujmy się: biznes ma narodowość.


Pozostało jeszcze 76% treści

2 dostępy do wydania cyfrowego DGP w cenie
9,80 zł Za pierwszy miesiąc.
Oferta autoodnawialna
PRENUMERATA 2020
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Komentarze (2)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane