Losy firmy kolportującej prasę ważyły się wczoraj na dwóch rozprawach sądowych. PKN Orlen ogłosił w ubiegłym tygodniu, że przejmie 100 proc. akcji mocno zadłużonej spółki i zapewni jej finansowanie. Warunkiem rozpoczęcia całej operacji była zgoda wierzycieli na warunki postępowania układowego.
Reklama
Chodziło przede wszystkim o skalę redukcji długów Ruchu wobec wydawców dystrybuowanych przez spółkę tytułów prasowych. Najwięksi zaakceptowali wczoraj umorzenie 85 proc. wierzytelności. Każdemu Ruch jest winien co najmniej milion złotych. To m.in. Ringier Axel Springer Polska (kolporter zalega temu wydawcy 28,7 mln zł), Wydawnictwo Bauer (22,8 mln zł), Agora (19,4 mln zł), Edipresse Polska (9,6 mln zł), Grupa ZPR Media (8,1 mln zł), Grupa Polska Press oraz Infor Biznes (po 6,8 mln zł). Wydawcy z roszczeniami od 100 tys. do 1 mln zł przystali na zaproponowane przez dłużnika umorzenie połowy wierzytelności. Łącznie obu grupom Ruch jest winien 167 mln zł, z czego spłaci ok. 40 mln zł. Na 85-proc. redukcję długu firmy kolporterskiej zgodził się też jej największy wierzyciel – Alior Bank. Ruch jest mu winien 105 mln zł.
Problemy finansowe firmy kolporterskiej trwają od dawna. W ciągu siedmiu lat przychody spółki spadły o dwie trzecie. W 2017 r. wyniosły 1,34 mld zł, a strata netto 56,8 mln zł. Sprzedaż prasy stanowi 45 proc. obrotów Ruchu. W ubiegłym roku sytuacja pogorszyła się na tyle, że z powodu zaległości płatniczych niektóre gazety – w tym „Gazeta Wyborcza”, „Super Express” i DGP – na pewien czas zniknęły z kiosków tego kolportera. Wtedy też Sąd Rejonowy w Warszawie na wniosek Ruchu otworzył wobec niego przyspieszone postępowanie układowe z największymi wydawcami. Później otwarto drugie – skupiające mniejszych wierzycieli.
Mimo turbulencji Ruch to wciąż druga w kraju firma na rynku kolportażu prasy. Najnowsze badanie Izby Wydawców Prasy wskazuje, że w lutym br. spółka miała ponad 23 proc. tego rynku. Największy gracz, Kolporter, zwiększył swój udział do prawie 56 proc.
Strategia Orlenu zakłada rozwijanie oferty pozapaliwowej, a analizy przeprowadzone przez koncern „wskazały na potencjał rozwoju takiego formatu z wykorzystaniem aktywów spółki Ruch”. Na obecnym etapie koncern nie udziela informacji co do dalszych działań ani wielkości planowanych inwestycji. Prezes PKN Daniel Obajtek pogratulował wierzycielom wczorajszej decyzji. Wcześniej deklarował, że Orlen ma plan restrukturyzacji, który postawi firmę kolporterską na nogi.
– Ruch, by stać się wiarygodnym i ważnym dystrybutorem, potrzebuje inwestycji – komentuje Bogusław Chrabota, prezes Izby Wydawców Prasy i redaktor naczelny „Rzeczpospolitej”.
– Nie było innego oferenta niż Orlen. Przejęcie spółki przez wydawców niczego by nie załatwiało. Znam program Orlenu i wierzę, że jest jedyną szansą na utrzymanie i rozwój rynku kolportażu i dystrybucji – dodaje.
W ostatni czwartek na spotkaniu wierzycieli z Ruchem i Orlenem niektórzy wydawcy zamiast redukcji należności, proponowali zamianę wierzytelności na obligacje. Jednak, według relacji IWP, przedstawiciele zadłużonej spółki i Alior Banku oraz nadzorca sądowy stwierdzili, że to nierealne, „gdyż Ruchowi potrzebne jest nie tylko spłacenie długów, ale także zapewnienie płynności do czasu restrukturyzacji spółki oraz dalsze inwestycje”, co może zapewnić tylko zewnętrzny inwestor.
Orlen to właściciel specyficzny: co jakiś czas w przestrzeni publicznej pojawiają się skargi na niedostępność niektórych tytułów na jego stacjach. Dotyczy to przede wszystkim „Gazety Wyborczej”. Jej wydawca Agora nie komentuje sprawy. Na wspomnianym spotkaniu Orlen zapewniał o zachowaniu „niezmienionych ogólnych zasad dostępu do sieci Ruchu dla wszystkich wydawców”. – Wierzę, że Orlen, niezależnie od tego, kto na jego czele stoi, dochowa deklaracji o równości szans i przejrzystości procesów dystrybucji – podkreśla prezes IWP.
Alternatywą układów była upadłość kolportera. Nieoficjalnie wiadomo, że wtedy wydawcy mogliby odzyskać najwyżej 11 proc. swoich pieniędzy. Jak informuje Ruch, układy, których warunki wczoraj przegłosowano, będą zatwierdzane 15 maja.