Solska: To trudne pieniądze, ale ważne dla Polski. Od nich zależy nasz rozwój

autor: Joanna Solska22.11.2012, 10:48; Aktualizacja: 22.11.2012, 10:59

Zanim przejdę do konkretów, chciałabym zauważyć, że cała ta dyskusja o unijnym budżecie to tak naprawdę wiele hałasu o nic. Ma o wiele większe znaczenie propagandowe niż merytoryczne.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Komentarze (3)

  • moneta(2012-11-25 19:00) Zgłoś naruszenie 00

    Sprawa polskiego rolnictwa to nie jest sprawa prosta o czym wiedział dobrze W.Pawlak. Sprawa dopłat też nie jest prosta. W tzw. starej Unii gospodarstwa to też nie są obszarnicy, tylko podobni do naszych a dopłaty biorą. Może w W.Br. jest inaczej, ale sam książę Karol ostrzegał,żeby nie likwidować naszych obecnych gospodarstw rolnych i ma rację. Już od dawna planowano obszarnictwo w Polsce. Obszarnikami będą najczęściej ludzie nie mający z ziemią nic wspólnego lub obcokrajowcy. Zostaniemy krajem bez własności ziemi. Obecnie wieś z gospodarstwami rolnymi jest przechowalnią bezrobotnych bez zasiłków- prawdziwe bezrobocie w Polsce jest tu ukryte. Jedni rolnicy dopłaty inwestują , inni przejadają wraz z bezrobotną rodziną. Ważne jest,żeby polska wieś produkowała dobrą żywność jak to czyni dotychczas, bo bez silnego rolnictwa i przemysłu którego już nie ma nie będzie Polski.

    Odpowiedz
  • moneta cd(2012-11-25 19:49) Zgłoś naruszenie 00

    Jeżdżę czasem po starej Unii i obserwuję niezliczone plantacje winogron i produkcję win. W Polsce może nie ma zakazu prowadzenia winnic, ale jest chyba zakaz produkcji win a na pewno sprzedaży win, nie mówiąc już o ustawie antyalkoholowej, która wywołuje odwrotne skutki, bowiem kultury picia nikt się nie nauczy przez ustawę. Tak jest na wielu odcinkach naszej gospodarki. My lubimy wykonywać polecenia innych państw (raz Rosji, raz Unii) a potem się dziwimy, że jest coś nie tak. Po powrotach z podróży zastanawiam się kto sieje w Unii zboże, kto buraki bo ja tylko widzę winnice, winnice i winnice no może i oliwki ,które Unia kazała w Grecji wykarczować. Do czego Grecy teraz powrócą poza Unią? -będą siali żyto?. Rynek żywnościowy zwłaszcza warzywno-owocowy sam się uregulował i należy odblokować inne produkcje rolnicze, a rolników, jeżeli im nie można pomóc zostawić w spokoju.

    Odpowiedz
  • aadamm(2012-12-08 21:39) Zgłoś naruszenie 00

    Mówi pani żeby sprzedawać ziemię tym większym gospodarstwom ale proszę powiedzieć co póżniej mająrobić te osoby które sprzedadzą?coraz więcej jest osób bezrobotnych i gdzie zatrudnią takiego rolnika który większość życia przepracował na tej ziemi która jest dla niego tak ważna jak rodzina?to ziemia z dziada pradziada.sprzedała by pani kogoś bliskiego? niech pani może zejdzie na ziemię i zobaczy jak jest z pracą a później zastanowi się czy rolnik powinien sprzedać tą swoją ziemię którą najprawdopodobniej za kilka lat kupi ktoś z innego kraju a my i pani też będzie za parobka pracować u nich bo powoli polskość wyprzedadzą .z ciężkim sercem muszę przyznać że chyba pani nie myśli o nas.przykro mi

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane