Przez ponad 20 lat siłą napędową polsko-amerykańskich stosunków gospodarczych były inwestycje bezpośrednie. W tym czasie firmy ze Stanów Zjednoczonych zainwestowały nad Wisłą ponad 20 mld dol.

W 2011 r. polski eksport do USA wyniósł 3,7 mld dol., zaś import osiągnął wartość 4,8 mld dol. Istotną część eksportu wypracowały firmy z udziałem kapitału zagranicznego, w tym amerykańskiego. Wartość wymiany handlowej między obydwoma krajami jest jednak niewspółmiernie niska zarówno w stosunku do jakości wzajemnych relacji, jak i do potencjalnych możliwości.

Nasze przedsiębiorstwa, w tym małe i średnie, eksportują do wielu krajów świata. Mają też zdolność wejścia na rynek amerykański. Jednak dotychczas znajdował się on poza kręgiem zainteresowania większości polskich eksporterów. Aby zwiększyć wielkość handlu w obu kierunkach, powinniśmy zastanowić się, jak kojarzyć ze sobą firmy, jakich instrumentów wsparcia używać, jak skutecznie wymieniać informacje dotyczące możliwości biznesowych. Polskie i amerykańskie władze powinny zbudować system wsparcia i zachęt. Do pobudzenia obustronnej działalności handlowej i inwestycyjnej potrzebna jest także aktywniejsza polityka instytucji regionalnych, zarówno urzędów miast odpowiedzialnych za przyciąganie inwestycji, jak i regionalnych izb handlowych.

Do najważniejszych niewykorzystanych obszarów polsko-amerykańskiej współpracy należy energetyka. Mamy tu wspólne priorytety. Łączą nas także potrzeby w zakresie budowy elektrowni jądrowych, wydobycia gazu łupkowego i wykorzystania odnawialnych źródeł energii. Są więc i cenny potencjał wymiany wiedzy fachowej, i duże możliwości biznesowe.

Kolejne nie w pełni zagospodarowane pola współpracy to e-biznes, innowacyjność i przemysł, a w tym takie działy gospodarki, jak: przemysł lotniczy, zbrojeniowy, biotechnologia i usługi informatyczne.

By wzmocnić wymianę handlową, konieczna jest jednak likwidacja barier, które zniechęcają inwestorów. Nie wiadomo na przykład, jaka jest przyszłość dotacji inwestycyjnych i zwolnień podatkowych w specjalnych strefach ekonomicznych. Obecny system inwestorzy amerykańscy uznają za zbyt sztywny i nienadążający za dynamicznie zmieniającą się sytuacją gospodarczą w świecie. Ponadto proces oceny i podejmowanie decyzji jest u nas długi i uciążliwy, głównie ze względu na nieprzewidywalne i subiektywne procedury biurokratyczne.

Niezwykle istotne jest także rozszerzenie współpracy w dziedzinie badań i rozwoju, szkolnictwa wyższego i wymiany studenckiej. USA są światowym liderem w dziedzinie innowacji i transferu technologii, Polska zaś ma imponujący potencjał naukowy. Nasi uczeni mogliby korzystać z amerykańskich doświadczeń i umiejętności w zakresie przedsiębiorczości i komercjalizacji wiedzy. Nasze uniwersytety, korzystając z dobrych praktyk amerykańskich uczelni, mogłyby się nauczyć, jak kształcić zgodnie z potrzebami rynku. Tymczasem poziom współpracy między uczelniami obu krajów nie jest zadowalający. Jak to zmienić? Nie wystarczą działania na poziomie uczelni. Potrzebne jest większe zaangażowanie i wsparcie rządu w tworzenie i pobudzanie realizacji programów wymiany wiedzy.

Olbrzymie pole do rozwoju relacji biznesowych i wymiany know-how stwarza również technologia informatyczna i komunikacyjna. Polska stała się regionalnym liderem w produkcji oprogramowania i outsourcingu usług biznesowych. W USA władze federalne i stanowe od lat realizują inicjatywy e-rządu, starając się pod względem innowacyjności nadążyć za sektorem prywatnym. W Polsce powinno być podobnie.

Jednym z ważniejszych czynników napędzających polsko-amerykańską współpracę gospodarczą mógłby być dynamiczny rozwój gospodarki internetowej. Obecnie dotyczy ona przede wszystkim handlu sprzętem elektronicznym i telekomunikacyjnym, chociaż trzeba przyznać, że rośnie powoli także handel zagraniczny przez internet.

Dla rozwoju wzajemnej współpracy istotne znaczenie ma również nawiązanie polsko-amerykańskich relacji przez instytucje zajmujące się polityką innowacyjną. Mogłyby one sprzyjać tworzeniu parków technologicznych, klastrów i innych przedsięwzięć związanych z innowacjami. Polska mogłaby także skorzystać z funduszy unijnych do sfinansowania wizyt roboczych naszych przedstawicieli w nowoczesnych centrach technologicznych w Stanach Zjednoczonych.

O współpracy między obu krajami dyskutować będą wkrótce uczestnicy Polsko-Amerykańskiego Szczytu Gospodarczego. Odbędzie się on 20 czerwca br. Jego organizatorami są Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych Lewiatan, Ministerstwo Gospodarki, Ambasada USA w Polsce, Amerykańska Izba Handlowa w Polsce oraz US Poland Business Council.

Do największych niewykorzystanych obszarów współpracy polsko-amerykańskiej należy energetyka. Mamy wspólne potrzeby i priorytety

Henryka Bochniarz, prezydent Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych „Lewiatan”