« Powrót do artykułu

Brytyjski ekonomista: Coraz większa część dochodu trafia do bogatych i elit, bez żadnego usprawiedliwienia ekonomicznego

Największym problemem świata jest kapitalizm rentierski. Coraz większą część dochodu narodowego stanowi dochód z posiadania różnego rodzaju dóbr – intelektualnych, fizycznych czy finansowych, nie zaś działalności produkcyjnej. A więc coraz większa część dochodu trafia do bogatych i elit, bez żadnego usprawiedliwienia ekonomicznego

prekariusze prekariat

żródło: ShutterStock

Największym problemem świata jest kapitalizm rentierski

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
statystyki

Komentarze (2)

  • o czym tu mowa(2016-08-07 20:18) Zgłoś naruszenie 60

    To państwo tworzy kasty ekonomiczne, nie wolny rynek. W takim kraju jak Polska wolnego rynku nie ma. Bardziej wolny był za KOMUNY. Wtedy reglamentowano tylko kilka zawodów, teraz są ich setki. A taka reglamentacja oznacza oznacza wykluczenie dla setek tysięcy młodych ludzi, którzy nie mają ochoty kopać się z państwowym koniem i wyjeżdżają za granicę. Dzięki tej polityce wkrótce będziemy nie państwem tylko zagonem starców z alzheimerem, którymi nie będzie się miał kto zajmować, bo każde pokolenie chce tylko zwiewać stad do normalności. Gowin, dawniej PO obecnie PIS w pompą "otwierał zawody", takie których nikt młody nie chciałby wykonywać - takie jak przewodnik wycieczek wiejskich (to jest dopiero sposób na godną emeryturę :))), albo marynarz we "flocie" barek (o ile jeszcze jakaś jest i nie zardzewiała). Po prostu zawody marzeń.

    Odpowiedz
  • reff(2016-08-07 20:01) Zgłoś naruszenie 60

    Oooo u nas jest to samo. Państwo tworzy korporacyjne monpole zawodowe, które uzyskują od państwa zapewnienie tępienia konkurencji przez państwo. Nawet ktoś kto się zna, i ma znacznie większe doświadczenie niż członek takiej korporacji, nie może np. wystąpić w sądzie jako pełnomocnik. Załóżmy, że ktoś jest prawnikiem po studiach i przepracował np. 5 lat w nadzorze budowlanym albo innym urzędzie albo prywatnej firmie, występując wielokrotnie w sądzie. Mimo jego tysięcy godzin doświadczenia i reprezentowania podmiotów w których pracuje nie wolno mu wystąpić w sądzie w sprawie ze zwykłego zlecenia. Ale członek korporacji, choćby nie miał minuty doświadczenia w takich sprawach, może występować bez żadnych ograniczeń. To jest przykład kiedy państwo w sposób nieuzasadniony tworzy bogaczy tępiąć resztę. Trzeba też spojrzeć na to od strony konstytucji, że ograniczenie prawa do wyboru pełnomocnika jest w zasadzie rodzajem ubezwłasnowolnienia.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!