« Powrót do artykułu

Spółdzielnie mieszkaniowe czeka reaktywacja

Żeby zrealizować obietnice związane z budową mieszkań, rząd sięga po pomysły rodem z PRL-u. Chce reanimować spółdzielcze prawo lokatorskie. Po liftingu sektor kooperatyw mieszkaniowych ma się przygotować na rewolucję.

blok mieszkanie nieruchomości

żródło: ShutterStock

2,12 tys. budowę tylu lokali ukończyły spółdzielnie w 2015 r.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
statystyki

Komentarze (8)

  • as(2016-07-22 08:01) Zgłoś naruszenie 212

    chyba autora pogieło spóldzielnie powinny byc juz dawno zlikwidowane a tu odnowa czego nie da sie odnowic pis nie ma pojecia o rzadzeniu i chyba nie ma nikogo kto by uleczył po PO ten kraj

    Odpowiedz
  • Zygmund(2016-07-24 00:48) Zgłoś naruszenie 192

    Mafia spółdzielcza - organizacja przestępcza rekrutująca się często ze środowisk postkomunistycznych (byłych członków aparatu państwa totalitarnego), o strukturze hierarchicznej, funkcjonująca najczęściej w spółdzielniach-molochach liczących kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców. Działalność organizacji jest oparta na wyzysku lokatorów spółdzielni mieszkaniowych w wyniku pobierania zawyżonych opłat czynszowych. Istnienie organizacji charakteryzuje się nieusuwalnością i nietykalnością władz, nadmierną konsumpcją środków finansowych przez tzw. "zaprzyjaźnione firmy" oraz przerośnięty aparat administracyjny, kominowymi płacami członków zarządu, inwestowaniem spółdzielczych funduszy w przedsięwzięcia nie związane ze statutowymi celami spółdzielczości, degradacją społeczności spółdzielni-molocha (powszechny brak prawa własności, podwyższona przestępczość, skupiska biedy, duża liczba eksmisji, dewastacje mienia). Głównym narzędziem finansowania organizacji i rozszerzania jej wpływów jest mechanizm wyprowadzania środków finansowych ze spółdzielni poprzez stosowanie systemu zakupu towarów i usług w zawyżonych cenach oraz księgowania fikcyjnych faktur usługowych. Legalizacja procederu jest możliwa dzięki kreatywnej księgowości i skutecznemu pozbawieniu członków spółdzielni możliwości realnego nadzoru nad wydatkami i polityką finansową dzięki manipulowaniu obsadą stanowisk w zarządzie i organach SM. Wielomilionowe budżety spółdzielni-molochów są źródłem łatwego pozyskiwania i transferowania pieniędzy do "zaprzyjaźnionych firm". Z powodu ogromnych kwot do rozdysponowania, niemożliwe jest księgowanie w spółdzielni wyłącznie fikcyjnych faktur (tylko usług, bez obrotu materiałowego), dlatego klasyczną metodę stanowią zakupy towarów po zawyżonych cenach (zawyżenia średnio od kilkunastu do kilkudziesięciu procent zależnie od czynników lokalnych). Niejednokrotnie też, w celu zagospodarowania rocznego budżetu realizuje się całkowicie pozbawione sensu ekonomicznego roboty (np. remonty elewacji budynku rok po roku). Organizacja, manipulując kryteriami wyboru dostawców w praktyce eliminuje z zaopatrzenia spółdzielni oferentów z wolnego rynku. Dostęp do zleceń zachowuje jedynie wyselekcjonowana, uprzywilejowana grupa tzw. "zaprzyjaźnionych firm" - często firm członków rad nadzorczych, rad osiedli, pracowników spółdzielni, członków rodzin zarządu, osób powiązanych z wpływowymi środowiskami. Wskutek eliminacji konkurencji i pozyskiwania wykonawców jedynie w zamian za łapówki i podział wynagrodzenia za zlecenie, roboty są niskiej jakości, niejednokrotnie wykonywane niezgodnie z zasadami sztuki budowlanej i powodujące straty finansowe na szkodę spółdzielców. Organizacja w celu zapewnienia sobie bezkarności i hegemonii w lokalnej społeczności przenika do struktur organów wymiaru sprawiedliwości, samorządu, jednostek administracji państwowej, środowisk naukowych i biznesu. Spółdzielniane organizacje przestępcze z całego kraju komunikują się ze sobą uzgadniając generalne kierunki polityki organizacji, angażują się też w działalność polityczną, tworząc silne lobby parlamentarne oparte na strukturach partii postkomunistycznych. Naczelnym zadaniem lobby jest przeciwdziałanie reformom w spółdzielczości i torpedowanie wszelkich zmian, które mogłyby doprowadzić do demokratyzacji w funkcjonowaniu spółdzielczości i dać członkom – poprzez uwłaszczenie i podział spółdzielni-molochów - prawo samostanowienia i godnego życia. zwiń

    Odpowiedz
  • Jolanta(2016-07-25 08:28) Zgłoś naruszenie 141

    Racje ma ZYGMUND.

    Odpowiedz
  • mam ten kraj w tyle(2016-07-21 23:54) Zgłoś naruszenie 100

    Jeżeli ludzie będą zarabiali 1300 zł, żadnego biznesu nie zrobicie, co gorsza w dłuższym okresie splajtujecie sami. Ogólnie mówiąc już jesteście bankrutami

    Odpowiedz
  • reformowalny-spółdzielca (2016-07-28 07:50) Zgłoś naruszenie 91

    Tych prezesów komunistów z pod znaku spółdzielczego -należy wysłać do ostatnich bastionów tej ideologi

    Odpowiedz
  • Maria (2016-08-03 10:05) Zgłoś naruszenie 30

    Następna władza tak podniesie czynsz że lokatorzy znajdą się w pułapce spółdzielni które teraz robią co chcą z lokatorami. Nawet jeżeli masz mieszkanie własnościowe to i tak nie jesteś właścicielem bo własność jest w rękach spółdzielni mieszkaniowej a dokładnie szajki prezesów i ich żołnierzy.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Bielinek(2016-08-03 12:30) Zgłoś naruszenie 11

    Nie koniecznie wiecie o czym mówicie. Państwo tworzymy my wszyscy. Spółdzielnia to dobrowolne zrzeszenie członków .

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!