« Powrót do artykułu

Jakub Borowski: Chiny mogą nas jeszcze postraszyć

Skoro wszystko jest pod kontrolą, to skąd ta nerwowa reakcja na całym świecie, również na warszawskiej giełdzie i rynku złotego?

Chiny, biznes

żródło: ShutterStock

Inwestorzy są bardzo czuli na informacje napływające z Chin. Zawsze gdy dzieje się tam coś niepokojącego, zaczynają obstawiać początek wielkiego kryzysu w Państwie Środka.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
statystyki

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!