« Powrót do artykułu

Dawid Sześciło: Państwo dobrobytu jak Ikea

W Polsce przez lata dominowało przekonanie, że państwo dobrobytu na wysokim poziomie to luksus, na który nas (kraju na dorobku) po prostu nie stać. Z biegiem czasu zaczęliśmy się jednak orientować, że jego chroniczny brak to jedna z cywilizacyjnych barier, które nie pozwalają nam dogonić bogatego Zachodu. I jak wyjść z tej pułapki? Dawid Sześciło ma pewien pomysł.

  • Ciekawym tropem są tzw. banki czasu.
  • Dawid Sześciło, „Samoobsługowe państwo dobrobytu”, Scholar, Warszawa 2015
statystyki

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!