« Powrót do artykułu

Dieselgate u Volkswagena, czyli jak ekolodzy urządzają nam świat

Volkswagen fałszował dane o emisji spalin, czym z marszu zasłużył sobie na miano motoryzacyjnego czarnego charakteru. A może w rzeczywistości jest pokrzywdzonym? Pierwszą ofiarą idiotycznych regulacji, które nabijają portfele ekologom i politykom, psują nam auta i nie mają większego wpływu na środowisko?

Volkswagen afera spalinowa

autor: JULIAN STRATENSCHULTEżródło: PAP

Amerykanie powinni teraz wziąć na warsztat inne diesle europejskie, japońskie i własne

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
statystyki

Komentarze (45)

  • Michał(2015-09-29 11:23) Zgłoś naruszenie 72

    Autorze - jesteś manipulatorem i idiotą. Piszę to jawnie ze świadomością konsekwencji prawnych

    Odpowiedz
  • Robert(2015-10-03 12:47) Zgłoś naruszenie 52

    Autor to ignorant, niedouczony fan czterech kółek, jeżeli nie wziął za ten tekst ani centa, to znaczy że jest również pożytecznym idiotą , który za free powtarza argumenty motoryzacyjnego lobby. Szum informacyjny to dobra metoda na przykrycie niewygodnych faktów, a wspomniani "prawdziwi naukowcy z Centrum Polityki Energetycznej i Środowiskowej w Manhattan Institute " to normalna w stanach praktyka sponsorowania przez koncerny energetyczne badań których wyniki maja potwierdzać z góry założone tezy.
    PS autor niestety nie wykonał rzetelnie swojej pracy,

    Odpowiedz
  • straszny ekolog(2015-09-26 17:04) Zgłoś naruszenie 51

    Niech będzie te 3,3% ludzkiej emisji CO2 rocznie.
    Pan redaktor twierdzi, że to mało?

    Tylko że to jest DODATKOWE 3,3% ROCZNIE, teraz proszę odpalić excela i policzyć sobie procent składany, 3,3% w okresie np. 100 lat. Nie będzie to już takie banalne. Nadmieniam, że jest to dodatkowy CO2, ponieważ to co emitują oceany i biosfera jest w cyklu węglowym i sobie krąży w obiegu. My co roku dorzucamy do tego 3,3%.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • ggg(2015-09-28 23:09) Zgłoś naruszenie 52

    Autor jest zwykłym nieukiem. Wstyd, miałem was za poważną gazetę.

    http://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/lukasz-bak-emisjami-co2-strasza-nas-nieuki-108

    Odpowiedz
  • axl(2015-09-29 19:41) Zgłoś naruszenie 31

    Odtrutka na Bąkowe brednie:
    http://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/lukasz-bak-emisjami-co2-strasza-nas-nieuki-108

    Odpowiedz
  • Zaczytany(2015-09-27 21:44) Zgłoś naruszenie 20

    Prawda i nie. Elektryczne auta i hybrydy faktycznie nie są bardziej eko od zwykłych aut jeżeli weźmie się pod uwagę produkcję, eksploatację i stylizację. Mam nadzieję, że właśnie dlatego w Polsce nie ma jeszcze przywilejów dla tych pseudo eko wynalazków. Jednak VW wtopił i to poważnie tylko dlatego, że zauważył lukę w rynku i pomyślał o zyskach oraz o tym ile można dla nich zaryzykować. Jak się teraz dowiadujemy można poświęcić bardzo dużo byle by zarobić. Niema w obecnych czasach. Nie ważne co będzie jutro, ważne ile dzisiaj zarobimy. Tak działają dzisiaj firmy w dużej większości. Co do VW to jestem fanem aut tej marki, jednak ich auta skończyły się z początkiem lat 90. Teraz wszystkie auta są tak samo złe i dobre. Liczy się zysk. Więc aby zarabiać trzeba kombinować. VW przekombinował i będzie musiał zapłacić. Życie, tym razem się nie udało.
    Bardzo fajny artykuł. Miło się czytało pomimo drobnych błędów. Jak z tą energią w kW. Jednak ktonwie to zrozumie, a kto nie wie ten się nie domyśli.

    Odpowiedz
  • Adam(2015-09-29 17:26) Zgłoś naruszenie 23

    Świetny artykuł Autor rzetelnie wykonał swoją pracę, nie unikając przyrównań z lekkim przymrożeniem oka.
    A to czego Autor nie poruszył w całym zamieszaniu .. To Wojna Handlowa. USA bronią swojego rynku oraz producentów samochodów, bowiem USA nie dysponują technologią produkcji zaawansowanych silników Diesla.

    Odpowiedz
  • ja(2015-09-25 14:24) Zgłoś naruszenie 22

    "idiotycznych regulacji, które nabijają portfele ekologom i politykom, psują nam auta"
    Te idiotyczne regulacje przede wszystkim nabijają portfele koncernom motoryzacyjnym, takim jak VAG właśnie. Coraz ostrzejsze normy zmuszają klientów do pozbywania się starych samochodów i kupowania nowych. Są więc przez koncerny mocno lobbowane.

    Odpowiedz
  • Obserwator(2015-10-07 12:36) Zgłoś naruszenie 22

    Skandalem jest forsowanie norm "ekologicznych", których efekt ekologiczny jest ujemny jeśli uwzględni się wszystkie nakłady na badania, produkcję, eksploatację i serwisowanie, a w przede wszystkim opóźnienie wymiany starych samochodów na nowe, eksploatowanych do technicznej śmierci, nie spełniających żadnych norm.
    Jak te "czyste" samochody, po kilku latach eksploatacji, będą "serwisowane" to następna cegiełka ekologicznego bilansu.

    Odpowiedz
  • ryzyk-fizyk(2015-09-28 18:02) Zgłoś naruszenie 21

    Łukasz Bąk startuje w konkursie na klimatyczną bzdurę roku:

    http://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/lukasz-bak-emisjami-co2-strasza-nas-nieuki-108

    Taki poziom niewiedzy jak u Bąka rzadko kiedy się spotyka.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • antyterrorysta(2015-09-26 22:27) Zgłoś naruszenie 23

    No i choćbyś przedstawił logiczny wywód to i tak ekologiści skasują go w stylu Mad Larena "oprocz kilku podstawowych pomylek, ktore dlugo byloby tu prostowac" To sprostuj, z chęcią wysłucham. A co do skarpet i trampków toś wybrał akurat dwusuwy, z "natury", bo taka natura dwusuwa, "wydychające" niedopalone paliwo. Zanim zacznie się ironizować to trzeba trochę mieć pojecie o silnikach spalinowych ...

    Odpowiedz
  • Francuskie_pl(2015-09-30 11:09) Zgłoś naruszenie 10

    "Zajmijmy się mniej medialnym przykładem: zdecydowana większość zachodnich państw opodatkowuje samochody zależnie od tego, jaką normę emisji spalin spełniają"

    I o to chodzi. Volkswagen oszukiwał, sprzedawał samochody jako ekologiczne i ich właściciele nie płacili wspomnianych przez Pana kar. Gdyby musieli je płacić, to pewnie zdecydowana większość nie kupiłaby samochodów Grupy Volkswagena.
    To było oszustwo, a nie próba kontestacji wyśrubowanych norm.

    Odpowiedz
  • michał(2016-01-18 16:47) Zgłoś naruszenie 11

    Nikt nie zmuszał VW do kłamstwa. VW poprzez perfidne, ohydne kłamstwo czerpał korzyści ze sprzedaży samochodów co wyczerpuje znamiona przestępstwa. Za taki czyn powinien zostać surowo ukarany z bankructwem włącznie.

    Odpowiedz
  • guru122(2015-09-27 23:43) Zgłoś naruszenie 13

    to nie sa ekolodzy tylko unijno-germańscy pseudoekolodzy mający na celu wprowadzanie nowych pseudoekologicznych norm które będzie mógł sprostać tylko niemiecki przemysł.

    Odpowiedz
  • Francuskie_pl(2015-09-30 11:12) Zgłoś naruszenie 10

    I jeszcze jedno.
    Skoro tak chętnie podlicza Pan tę całą emisję związaną z produkcją i transportem samochodów elektrycznych, to proszę to samo zrobić dla diesli, czy ogólnie - dla samochodów o konwencjonalnym napędzie.

    Odpowiedz
  • Iwo(2015-10-11 21:29) Zgłoś naruszenie 12

    Bardzo dobry punkt widzenia. W końcu obnażono hipokryzje. W USA boją się VW to samo dotyczy Koreii Południowej. Jest dla nich okazja żeby nieuczciwe powalczyć.

    Odpowiedz
  • cvwe(2015-09-25 13:35) Zgłoś naruszenie 00

    W końcu ktoś napisał prawdę.

    Odpowiedz
  • Przeciętny kierowca(2015-09-28 09:17) Zgłoś naruszenie 00

    W pełni zgadzam się z Autorem tekstu! Sam kiedyś posiadałem i użytkowałem przez kilka lat benzynowy samochód produkcji USA, zaś obecnie od dziewięciu lat samochody z silnikami TDI Grupy VW. Mam porównanie co do staranności wykonania i technologii producentów amerykańskich i europejskich. Wiem co piszę ! Wszelkie pomysły na czystość spalin są jak najbardziej potrzebne, ale do pewnych granic. W pewnym momencie nawet najlepsi inżynierowie - konstruktorzy muszą powiedzieć pseudo - ekologom: dość tych wymagań, którym w świecie realnym nie można sprostać! Gratuluję Autorowi odwagi w publicznej wypowiedzi. Bardzo łatwo jest zniszczyć konkretnemu producentowi dobrą opinię, trudniej to później naprawić. Konkurencji amerykańskiej (a może nie tylko) zepsuć dobrą markę VW już się udało, ale co dalej ...?

    Odpowiedz
  • Paq(2015-09-27 10:37) Zgłoś naruszenie 00

    Przekroczenie norm dotyczyło tlenków azotu, dlaczego autor uczepia się dwutlenku węgla i efektu cieplarnianego. Argument o odpowiedzialności za 3% emisji jest śmieszny i prosty do obalenia. Bo emisję naturalne to tak naprawdę czesc cyrkulacji CO2, a te 3% to uwalnianie z długo okresowych zasobów. Do tej pory ten dodatkowy dwutlenek węgla nawet był czesciowo wchłaniane przez oceany, ale powoduje to ich powolne zakwaszenie a i ta pojemność jest skończona. Autor na początku nadmieniam ze sporo przeczytał o aferze... i super, wiec warto ograniczyć artykuł do tematu w którym się doedukowal zamiast pisać co usłyszał od stryja na niedzielnym obiedzie o ekooszolomach. Jeszcze jedno, chińczycy tez się oburza bo oni w ostatnich latach robią bardzo dużo by ograniczać emisję, to kraj pragmatyczny i szybko zauważyli jak zniszczenie środowiska kopie ich w d... wierzą swoim naukowcom a nie propagatorom teorii spiskowych opłacanych przez koncerny naftowe.

    Odpowiedz
  • Leszek(2015-09-27 11:25) Zgłoś naruszenie 00

    Panie Lukaszu. KW to nie energia, to MOC. Trochę solidności w zawodzie.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!