« Powrót do artykułu

Afera Volkswagena: Poszarpany PR ceruje się pieniędzmi

W Ameryce były już przypadki wzywania do warsztatów milionów aut z usterkami i miliardowych kar dla firm. Nie wiązały się jednak z oszukiwaniem na normach emisji spalin, tak jak w przypadku Volkswagena

  • Akcje Volkswagena w tym tygodniu straciły już na wartości ponad 30 proc., ciągnąc w dół całą niemiecką giełdę. Wszystko za sprawą zarzutów amerykańskiej Agencji Ochrony Środowiska, że montowane przez koncern silniki Diesla nie spełniają norm emisji szkodliwych substancji.
statystyki

Komentarze (1)

  • Mały Jaś(2015-09-24 15:15) Zgłoś naruszenie 10

    Jak się pisze i udostępnia w sieci, to trzeba uważać, bo a nuż to przeczyta ktoś, kto zna się lepiej od nas na tym temacie i wyjdziemy na ...

    1. Afera Volkswagena jest pierwszą tego typu. Nigdy wcześniej żaden z producentów samochodów nie łamał z premedytacją przepisów prawnych. Volkswagen jest prekursorem tego typu karygodnych praktyk. Wcześniej były tylko przypadki błędnego oszacowania ryzyka / niedoskonałego projektu części samochodowej.
    2. Toyota nie przyznała się do montowania pedałów gazu z wadą, bo nigdy ich nie montowała. Poszła na tzw. "deal" gdzie dobrowolnie poddała się karze finansowej, aby uniknąć dalszego ciągnięcia tematu w mediach, który nie został w porę wyjaśniony ze względu na typową dla współczesnych Japończyków nonszalancję. Byli winni nonszalancji i za to zapłacili ponad miliard dolarów.

    Możemy tak się cofać wstecz i znajdziemy między innymi pierwsze wydanie Audi TT, które "spowodowało" śmierć kilkunastu ludzi, itd., itp.

    Podsumowując Volkswagen nie podniesie się z tej afery i wielce prawdopodobne jest bankructwo tej firmy, co być może dobrze by jej zrobiło, bo ma "na sumieniu" wiele nieetycznych działań w przyszłości, w tym doprowadzenie do bankructwa niektórych swoich dostawców, ze względu na nieograniczoną presję cenową.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!