« Powrót do artykułu

TTIP na jednym baku raczej nie dojedzie

 – Jeśli spojrzy się na problem ISDS w umowie TTIP z perspektywy zbyt płytkiej instytucjonalizacji działania arbitrów, to najpoważniejszym zagrożeniem są właśnie owi arbitrzy. Uzasadnione są też obawy, że ISDS dyskryminuje krajowych przedsiębiorców, a postępowania mają daleko idące konsekwencje dla skarbu państwa. Nie podzielam jednak opinii, że mechanizm podważa decyzje ekonomiczno-gospodarcze suwerennego państwa. Jest to zarzut najbardziej podszyty ideologią, a z perspektywy praktycznej najmniej istotny - uważa prof. Grzegorz Adamski z Uniwersytetu Wrocławskiego.

TTIP

żródło: ShutterStock

KE zapowiada zmiany w klauzuli ISDS. Na razie kosmetyczne

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
statystyki

Komentarze (1)

  • Andrzej(2015-05-28 20:01) Zgłoś naruszenie 20

    Na arbitrażu w sprawie PZU popłynęliśmy na 10 mld. Wielu ekspertów prawnych z zagranicy dziwiło się, że pozostawiamy postkolonialnego typu umowy po wejściu do UE. Reszta raczej nie wymaga komentarza.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!