Stop TTIP: Europejczycy protestowali przeciwko umowie handlowej między UE a USA [ZDJĘCIA]

Tysiące ludzi wyszło na ulice w różnych krajach europejskich, aby zaprotestować transatlantyckie partnerstwo handlowe i inwestycyjne (TTIP), a umowy o wolnym handlu są wynegocjowane przez Stany Zjednoczone i państw członkowskich UE. Tłumy w Niemczech, Belgii, Austrii. W Warszawie ok. 300 osób.

  • Tysiące ludzi wyszło na ulice w różnych krajach europejskich, aby zaprotestować transatlantyckie partnerstwo handlowe i inwestycyjne (TTIP), a umowy o wolnym handlu są wynegocjowane przez Stany Zjednoczone i państw członkowskich UE. Na zdjęciu demonstracja w Belgii.
  • "Czujesz się wolny?" - pytali demonstranci w Belgii. Tajność negocjacji wokół umowy pomiędzy UE a USA może budzić obawy, m. in. o wolność i prawa obywatelskie.
  • Belgia: Umowa TTIP może wpływać niemal na każdą dziedzinę życia. Ogromne obawy budzi m. in. mechanizm ISDS, na mocy którego korporacje mogą skarżyć państwa.
  • Austria: Kobiety przebrane za "Miss Piggy" trzymają transparenty z hasłami: "Genetycznie zmodyfikowana kukurydza? Nie, dziękuję!", "Hormony? Nie, dziękuję!"
  • Stuttgart: Także tu dołączono się do demonstracji. Na sobotnie demonstracje zareagowała unijna komisarz ds. handlu Cecilia Malmstroem. Odnosząc się do zarzutów dotyczących arbitrażu państwo-inwestor (tzw. klauzuli ISDS) oraz ochrony inwestycji, Malmstroem zgodziła się, że system wymaga reform, ale TTIP według niej jest kluczowym krokiem w stronę zmian. - Właśnie dlatego rozważamy nowy system arbitrażu inwestycyjnego i wkrótce przedstawimy nowe propozycje - zaznaczyła.
  • W swym oświadczeniu podkreśliła, że część argumentów przeciwników TTIP nie ma pokrycia w faktach. - Nie omawiamy współpracy w kwestiach, gdzie podejście UE i USA za bardzo się różni. Właśnie dlatego TTIP nie zmieni naszego reżimu względem żywności genetycznie modyfikowanej, czy wołowiny z hormonami wzrostu - to tylko dwa przykłady. I żaden produkt, który nie spełnia naszych wysokich unijnych standardów, nie zostanie dopuszczony na rynek Europy - zaznaczyła.
  • Także w Polsce, m. in. w Warszawie zorganizowano demonstrację przed gmachem Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej.Protestowało tu ok. 300 osób.
  • Przeciwnicy TTIP podkreślali, że umowa jest niekorzystna dla Unii Europejskiej i Polski, a prowadzone przez Komisję Europejską i administrację USA za zamkniętymi drzwiami negocjacje przeczą zasadom demokracji. Według nich TTIP nie jest porozumieniem handlowym, tylko umową, która doprowadzi do ograniczenia praw obywatelskich, praw pracowniczych, praw cyfrowych na korzyść wielkich korporacji.
Przed siedzibą Przedstawicielstwa stanął wielki drewniany koń trojański, symbolizujący stojące za porozumieniem międzynarodowe korporacje.
statystyki