« Powrót do artykułu

Szahaj dla DGP: Blaski i cienie prywatyzacji

Mitem jest przekonanie, że prywatne musi z definicji uosabiać same ekonomiczne cnoty. Świat gospodarki nie jest taki prosty, jak to sobie wyobrażają nasi ekonomiści, dzieląc go manichejsko na dobry – prywatny i zły – państwowy

praca, biuro, firma

żródło: ShutterStock

Uznawanie prywatyzacji za lek na całe ekonomiczne zło nie tyle wynika z jakichś niepodważalnych faktów ekonomicznych, ile raczej z doktryny filozoficznej neoliberalizmu - twierdzi rozmówca

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
statystyki

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!