Ranking 50 najbardziej wpływowych prawników według DGP

Numerem 1 czwartej edycji naszego rankingu został przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego Andrzej Jakubiak, na drugim miejscu uplasował się szef gabinetu przewodniczącego Rady Europejskiej Piotr Serafin, podium zamyka wiceminister pracy i polityki społecznej Jacek Męcina

  • <strong>Jadwiga Sztabińska, redaktor naczelna Dziennika Gazety Prawnej</strong>
<br></br>
<strong>Wszędobylscy prawnicy</strong>
<br></br>
Kiedy ułożyliśmy tegoroczną listę wpływowych prawników, pomyślałam sobie po raz kolejny, że ludzie z dyplomem wydziału prawa są wszędobylscy w dobrym tego słowa znaczeniu. Proszę spojrzeć na nasze podium. Numer 1 czwartej edycji naszego rankingu Andrzej Jakubiak „trzęsie” polskim rynkiem finansowym. Dosłownie. Bez wiedzy i zgody Komisji Nadzoru Finansowego, której szefuje, nic się nie wydarzy, zwłaszcza w sektorze bankowym. A że w ubiegłym roku KNF mocno dyscyplinowała rodzimą finansjerę i podrzucała pomysły rozwiązań legislacyjnych, Jakubiak otrzymał od DGP laur pierwszeństwa w rankingu. Drugi w zestawieniu Piotr Serafin kojarzy się bardziej z polityką niż prawem. Ale gdyby nie on i jego znajomość unijnych regulacji oraz powiązań, kto wie, czy mielibyśmy szefa Rady Europejskiej i komisarza ds. rynku wewnętrznego. Trudno nie docenić takiego oddziaływania. Nie inaczej jest z rankingową trójką. Jacek Męcina porzucił na „chwilę” klasyczną pracę prawniczą, by wesprzeć swoimi pomysłami resort pracy. Nie mógł podjąć lepszej decyzji bo nie dość, że dzięki temu mamy widoczne zmiany (oczywiście pozytywne) na rynku pracy, to jeszcze pewność, że pojawią się kolejne. 
<br></br>
Prawnicy wszędobylscy. Sprawują różne funkcje w instytucjach publicznych, organizacjach pozarządowych, zajmują stanowiska polityczne. Ale też kierują organami wymiaru sprawiedliwości, samorządami poszczególnych zawodów prawniczych lub po prostu z pasją wykonują swoją profesję. Z takich osób składa się to zestawienie. Miejsca, które otrzymali to subiektywna, jak co roku, ocena redakcji ich dokonań w poprzednim roku. To się nie zmieni w kolejnych odsłonach naszego rankingu, mimo kontrowersji, jakie wywołujemy.
<br></br>
I na koniec słowo o Cezarym Grabarczyku. Ma 17. pozycję, bo jeszcze nie zdążył się wykazać na tyle, by uplasować się wyżej albo na podium. Ale wszystko w jego rękach. Panie Ministrze, czekamy na dobre decyzje i inicjatywy dla świata prawniczego i nie tylko. Podejmie Pan wyzwanie w roku wyborczym?
<br></br>
  • <strong>50. Michał Królikowski, adwokat, były wiceminister sprawiedliwości,
spadek z pozycji 1.</strong>
<br></br>
Rok temu na czele naszego rankingu. Dziś wpływy już nie te, jednak trudno mówić o wpływowych prawnikach A.D. 2014 bez Królikowskiego na liście. Nowy kształt procesu karnego, z którym prawnicy zmierzą się już za pięć miesięcy, to przede wszystkim efekt jego pracy w resorcie. Ale i szeroka debata publiczna byłaby w minionym roku uboższa bez tego benedyktyńskiego oblata. Będąc urzędującym podsekretarzem stanu, wydał wywiad rzekę z abp. Henrykiem Hoserem. Wiele energii poświęcił też, by zablokować ratyfikowanie konwencji o przeciwdziałaniu przemocy wobec kobiet. Walcząca lewica do dziś nie pogodziła się z tym, że dla rządu Platformy mogła pracować osoba tak ostentacyjnie wierząca w Boga.
BK 
<br></br>
  • <strong>49. Hanna Gronkiewicz-Waltz, prezydent Warszawy, spadek z pozycji 36.</strong>
<br></br>
Może warszawiacy nie pałają wielką sympatią do rządzącej już dziewiąty rok prezydent, ale nawet elektorat negatywny okazał się nie być na tyle silny, aby zmobilizować się i zagłosować za jej odwołaniem. Po uznaniu referendum za nieważne, wygrana w wyborach prezydenckich w stolicy po raz trzeci z rzędu była niemal formalnością. Mogło jedynie zaskoczyć, że Gronkiewicz-Waltz udało się zwyciężyć z najlepszym wynikiem w historii jej startów (58,64 proc. głosów).
<br></br>
Choć uchodzi za gorliwą katoliczkę, to przy podejmowaniu decyzji o zwolnieniu prof. Bogdana Chazana z funkcji dyrektora szpitala (za uniemożliwienie wykonania w placówce legalnej aborcji) kierowała się trzeźwym osądem prawniczym.
<br></br>
EŚ
<br></br>
  • <strong>48. Maria Wasiak, minister infrastruktury i rozwoju, pierwszy raz w rankingu</strong> 
<br></br>
Radca prawny specjalizująca się w prawie gospodarczym. Jako nowa szefowa superresortu infrastruktury i rozwoju podjęła się trudnego zadania zastąpienia powszechnie cenionej Elżbiety Bieńkowskiej. Urzędowanie rozpoczęła od medialnej afery wokół półmilionowej odprawy, która przysługiwała jej po odejściu z zarządu PKP (pod naciskiem premier zrezygnowała z pieniędzy). Ponieważ w rządzie zasiada dopiero od trzech miesięcy, jest zbyt wcześnie, by mówić o efektach jej pracy w ministerstwie. Za jej doraźny sukces należy uznać porozumienie z niemieckim rządem w sprawie czasowego zawieszenia stosowania przepisów o płacy minimalnej wobec polskich przewoźników.
<br></br>
EŚ<br></br>
  • <strong>47. Anita Gwarek, dyrektor departamentu prawa pracy w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej, spadek z pozycji 30.</strong>
<br></br>
Od efektów pracy kierowanego przez nią zespołu zależą warunki zatrudnienia w Polsce. Szczególne znaczenie ma przygotowany w ubiegłym roku projekt nowelizacji k.p. ograniczający możliwość zatrudnienia na czas określony. Wiele wskazuje, że zaproponowane przez resort pracy rozwiązania, choć dotykają bardzo wrażliwych społecznie kwestii, będą zaakceptowane przez partnerów społecznych.Gwarek tworzy zgrany tandem z wiceministrem pracy Radosławem Mleczką. Ich wspólnym sukcesem jest utarcie nosa europejskim potęgom podczas brukselskich negocjacji w sprawie nowej dyrektywy dotyczącej pracowników delegowanych. I przeforsowanie rozwiązań, które nie dyskryminują pracowników z Polski.
<br></br>
ŁG
<br></br>
  • <strong>46. Ireneusz Kamiński, sędzia ad hoc Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, pierwszy raz w rankingu</strong>
<br></br>
Profesor w Instytucie Nauk Prawnych PAN, jeden z największych w Polsce autorytetów w dziedzinie międzynarodowej ochrony praw człowieka. Potwierdzeniem tego była nominacja na sędziego ad hoc ETPC w lipcu 2014 r. Jako prawnik Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka wielokrotnie występował przed trybunałem strasburskim w roli pełnomocnika skarżących. W swoich komentarzach do wyroków ETPC potrafi w sposób niezwykle klarowny i precyzyjny wyjaśnić opinii publicznej istotę i konsekwencje naruszeń konwencji przez rządy. Jako jeden z niewielu przedstawicieli polskich środowisk prawniczych po publikacji amerykańskiego raportu w sprawie tortur głośno apelował o podjęcie skutecznego śledztwa prowadzącego do wyjaśnienia sprawy ich stosowania na naszym terytorium.
<br></br>
EŚ
<br></br>
  • <strong>45. Piotr Hofmański, przewodniczący Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego, pierwszy polski sędzia MTK w Hadze, pierwszy raz w rankingu</strong>
<br></br>
Czekająca na wejście w życie reforma procedury karnej to w dużej mierze jego dzieło. Dlatego przez cały zeszły rok prof. Hofmański z nie mniejszym niż ówczesny wiceminister sprawiedliwości Michał Królikowski zapałem odpierał zarzuty krytyków zmian i przekonywał nieprzekonanych. Nie brakowało mu też innych wyzwań, bo od lat łączy pracę naukową (wykłada na Uniwersytecie Jagiellońskim) z orzekaniem w Sądzie Najwyższym, gdzie do niedawna pełnił także funkcję rzecznika prasowego. Najtrudniejsze jednak dopiero przed nim, gdyż w grudniu 2014 r. został wybrany na stanowisko sędziego Międzynarodowego Trybunału Karnego w Hadze jako pierwszy Polak w historii tej instytucji.
<br></br>
ESZA
<br></br>
  • <strong>44. Wojciech Hermeliński, sędzia TK, przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej</strong>
<br></br>
Prawnik niezależnie myślący, praktyk, którego sposób patrzenia na prawo ukształtowały lata pracy w zawodzie adwokata.  Chcąc pozostać w zgodzie z własnym sumieniem i oglądem sytuacji, w trybunale często składa zdania odrębne, solidnie je przy tym uzasadniając. Tak było chociażby w głośnej sprawie uboju rytualnego, kiedy przestrzegał, iż TK „otworzył drogę do uboju w celach komercyjnych”. Wybór na szefa PKW potwierdził jego pozycję w środowisku prawniczym.
<br></br>
ESZA
<br></br>
  • <strong>43. Tomasz Janik, prezes Krajowej Rady Notarialnej, spadek z pozycji 40.</strong>
<br></br><br></br>
Mówi wprost: „Nie ma nic złego w tym, że chcę, aby starzy i młodzi członkowie samorządu notarialnego mieli zajęcie”. Ale zarazem zaznacza, że zawód rejenta jest szczególny i dlatego powinni go wykonywać tylko najlepsi. Dlatego też jest wielkim przeciwnikiem deregulacji zawodu bądź choćby obniżania wymagań wobec przyszłych notariuszy. Precyzyjny do bólu: KRN opiniując projekty rządowe, jest w stanie znaleźć najdrobniejsze mankamenty.
Prywatnie w wolnych chwilach gra na gitarze i śpiewa. W portfelu zaś z dumą nosi Kartę Dużej Rodziny.
<br></br>
PSŁ
<br></br>
  • <strong>42. Rafał Fronczek, prezes Krajowej Rady Komorniczej, spadek z pozycji 39.</strong>
<br></br>
Komornicy nigdy nie mieli dobrej prasy, bo każdy przypadek naruszenia przepisów odbija się w mediach szerokim echem. Z drugiej strony wierzyciele wciąż narzekają na niewystarczającą skuteczność egzekucji, szczególnie jeśli chodzi o odzyskiwanie alimentacyjnych długów. Siłą rzeczy Rafał Fronczek z definicji znajduje się między młotem a kowadłem. Musi dbać o sprawne usuwanie czarnych owiec z korporacji, ale też przypominać o pozytywnej roli, jaką komornicy odgrywają w obrocie gospodarczym. Kolejną kadencję przekonuje więc, że komornik nie zabiera tylko oddaje.
<br></br>
PSZ 
<br></br>
  • <strong>41. Dariusz Sałajewski, prezes Krajowej Rady Radców Prawnych, spadek z pozycji 16.</strong>
<br></br>
Samorząd pod jego sterami przygotowuje się do rewolucji, jaką będzie możliwość prowadzenia obron karnych przez radców, coraz rzadziej jest jednak nazywany najnowocześniejszą korporacją prawniczą. Sam prezes Sałajewski odniósł pod koniec 2014 r. wizerunkową porażkę, firmując projekt nowego kodeksu etyki radców i publicznie broniąc kontrowersyjnych rozwiązań – które delegaci na nadzwyczajny zjazd powycinali z treści dokumentu. W efekcie z zapowiadanej liberalizacji zasad wykonywania zawodu nic nie wyszło, a przyjęty nowy kodeks niewiele różni się od starego.
<br></br>
ESZA
<br></br>
  • <strong>40. Arkadiusz Radwan, prezes Instytutu Allerhanda, w zeszłym roku niesklasyfikowany</strong>
<br></br>
Adwokat, który lubi porywać się z motyką na słońce. W zeszłym roku prowadził m.in. głośną sprawę o nierzetelną kampanię referendalną, w której władze Krakowa chciały mieszkańców namówić na organizację zimowych igrzysk olimpijskich. W Trybunale Konstytucyjnym złożył też skargę dotyczącą niekonstytucyjności progu wyborczego w wyborach europejskich. Kierowany przez niego instytut to jednak przede wszystkim ciągły ferment prawniczej myśli. Z całkiem realnym przełożeniem na prawodawstwo: gros rozwiązań nowego prawa restrukturyzacyjnego wypracowano z udziałem ludzi Radwana. On sam jako ekspert doradza m.in. Komisji Europejskiej przy projektowaniu zmian w prawie spółek.
<br></br>
BK
<br></br>
  • <strong>39. Piotr Waglowski, prawnik, autor serwisu VaGla.pl Prawo i Internet,
spadek z pozycji 11.</strong>
<br></br>
Zdobywca pierwszego miejsca w rankingu sprzed dwóch lat nie spoczywa na laurach. Nadal angażuje się w projekty służące rozwojowi społeczeństwa obywatelskiego, przejrzystości państwa i walczy o dostęp do informacji publicznej. Uczestniczy chociażby w trwających w pracach nad stworzeniem Systemu Analiz Orzeczeń Sądowych. Dzięki niemu w jednym miejscu w internecie będziemy mogli przeanalizować orzecznictwo wszystkich polskich sądów. W 2014 r. światło dzienne ujrzał też raport „Tworzenie i konsultowanie rządowych projektów ustaw”. Wraz z trzema innymi współautorami przeanalizował prace nad 110 projektami ustaw.
<br></br>
SW
<br></br>
  • <strong>38. Marek Działoszyński, komendant główny policji, pierwszy raz w rankingu</strong>
<br></br>
Policjanci mówią: „Wreszcie zwierzchnikiem został ktoś, kto wygląda jak policjant i zachowuje się jak policjant”. Jak przyznaje sam komendant, jego zadaniem jest toczenie wojny – przede wszystkim o spokój obywateli. W pierwszej kolejności skupił się na walce o bezpieczeństwo na drogach. Efekty już widać: zatrzymywanych jest znacznie więcej piratów drogowych, a liczba ofiar wypadków spada. Działoszyńskiego cieszy widoczna poprawa, ale w jego opinii nadal jest ona niewystarczająca. Cel na najbliższy rok? Przeciwdziałanie cyberprzestępczości.
<br></br>
PSŁ
<br></br>
  • <strong>37. Marek Safjan, sędzia TSUE, w zeszłym roku niesklasyfikowany</strong>
<br></br>
Drugi w historii polski sędzia Trybunału Sprawiedliwości UE w Luksemburgu. Od początku swojej kadencji próbuje tłumaczyć zarówno polskim sędziom, jak i zwykłym obywatelom, jak ogromny wpływ mają regulacje prawa unijnego na przepisy krajowe. Uważa, że nasze sądy powinny częściej występować o interpretację prawa wspólnotowego i namawia, aby odważniej sięgały po orzecznictwo trybunału luksemburskiego. Konsekwentnie krytykuje skłonność niektórych sędziów do bezmyślnej, literalnej wykładni prawa, promując w jej miejsce gruntowną, celowościową interpretację. Profesor jest też rzecznikiem poszerzenia dostępu do zawodu sędziego dla przedstawicieli innych samorządów prawniczych.
<br></br>
EŚ
<br></br>
  • <strong>36. Andrzej Rzepliński, prezes Trybunału Konstytucyjnego, awans z pozycji 47.</strong>
<br></br>
Pod jego przewodnictwem TK niejednokrotnie występował przeciwko niekontrolowanej ingerencji państwa w prywatność obywateli, o czym świadczy chociażby stwierdzenie częściowej niekonstytucyjności przepisów o dostępie służb do billingów i podsłuchów oraz o zasadach tworzenia rejestrów medycznych przez ministra zdrowia. Profesor Rzepliński aktywnie zaangażował się w obronę niezawisłości sędziów z PKW, kiedy opozycja zarzuciła im udział w sfałszowaniu wyborów samorządowych. Ponownie dał też wyraz swojemu przekonaniu, że TK nie może orzekać w oderwaniu od finansów państwa. Głośnym tego przykładem był niejednomyślny wyrok w sprawie podwyższenia wieku emerytalnego. W ostatnich dniach wzbudził kontrowersje, manifestując przywiązanie do wiary katolickiej i przyjmując papieskie odznaczenie za zasługi dla Kościoła.
<br></br>
EŚ
<br></br>
  • <strong>35. Iwona Hickiewicz, główny inspektor pracy, spadek z pozycji 24.</strong>
<br></br>
Konsekwentnie walczy o respektowanie praw pracowniczych i poprawę kodeksu pracy. Kieruje do Ministerstwa Pracy wnioski legislacyjne, których celem jest uniemożliwienie nadużywania umów o pracę na czas określony i umów cywilnoprawnych. Dzięki jej staraniom resort pracy przygotował projekt nowelizacji ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy oraz ustawy o emeryturach pomostowych. Zgodnie z tym aktem inspektorzy pracy będą mogli nakazywać przedsiębiorcom umieszczanie pracowników w wykazie osób pracujących w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze. Zyskają także możliwość kontrolowania z urzędu tych wykazów (tworzonych przez pracodawców). Ma to duże znaczenie dla uzyskania przez pracowników emerytur pomostowych. Minister Hickiewicz postuluje też na forum parlamentu zmiany w ustawie o zatrudnianiu pracowników tymczasowych, co przyczyni się do poprawy sytuacji tych osób na rynku pracy.
<br></br>
TZ
<br></br>
  • <strong>34. Maciej Berek, prezes Rządowego Centrum Legislacji, spadek z pozycji 21.</strong>
<br></br>
Za czasów Donalda Tuska nazywany pierwszym prawnikiem premiera. Od lat zmienia oblicze rządowej legislacji. Ale w ostatnim roku zyskał przydomek „Niezatapialny”.  Ku zaskoczeniu bowiem wszystkich obserwatorów po aferze z publikacją ustawy o rajach podatkowych nie stracił stanowiska. Choć raport kancelarii premiera z kontroli był dla RCL niekorzystny, to w samym centrum nie posypały się głowy. Autorzy raportu twierdzą, że Rządowe Centrum Legislacji nieprawidłowo ustaliło termin ogłoszenia ustawy zmieniającej, a w konsekwencji skierowano akt prawny do procedowania w trybie standardowym, a nie przyspieszonym. Jako odpowiedzialnych za wpadkę wskazano osoby zarządzające departamentem dzienników urzędowych i systemów informacyjnych w RCL. Centrum nie poczuło się jednak do winy, odrzuciło stanowczo sugestie o błędzie swoich ludzi, ale pracuje nad poprawą komunikacji z resortami, zwiększyło też nadzór nad terminami publikacji ustaw.
<br></br>
EI
<br></br>
  • <strong>33. Leonard Etel, przewodniczący Komisji Kodyfikacyjnej Ogólnego Prawa Podatkowego,pierwszy raz w rankingu</strong>
<br></br>
Człowiek, któremu powierzono realizację jednego z najbardziej ambitnych i mozolnych przedsięwzięć legislacyjnych ostatnich lat. Jako przewodniczący Komisji Kodyfikacyjnej Ogólnego Prawa Podatkowego odpowiada za przygotowanie wstępnych założeń do projektu nowej, bardziej nowoczesnej i spójnej ordynacji podatkowej. Publicznie obiecał, że będą one gotowe, zgodnie z harmonogramem rządu, jeszcze w I kw. 2015 r. (mimo że wielu ekspertów ostrzegało, iż szanse na przedstawienie gotowej wersji w tak krótkim czasie są znikome). Presja, jakiej został poddany jest o tyle ogromna, że opracowanie i uchwalenie kodeksu to jeden z priorytetów gabinetu Ewy Kopacz. Na razie prof. Etel zupełnie nie sprawia jednak wrażenia osoby, która przestraszyła się zleconego jej zadania. Wręcz przeciwnie, spokojnie i merytorycznie wyjaśnia organizację i kolejne etapy prac kierowanej przez siebie komisji. Martwi się raczej o to, czy projektu nie zniweczą politycy. Jest zwolennikiem odejścia od formalizacji sporów między podatnikiem a fiskusem na rzecz konsensualnych metod załatwiania spraw, a także eliminacji rozwiązań zwiększających koszty poboru podatków.
<br></br>
EŚ
<br></br>
  • <strong>32. Bogumił Brzeziński, przewodniczący Rady Konsultacyjnej Prawa Podatkowego, pierwszy raz w rankingu</strong>
<br></br>
Kto myśli, że podatki są nudne, za jego sprawą z pewnością zmieni zdanie. Wiecznie żartujący prof. Brzeziński, szef rady stanowiącej eksperckie zaplecze nowo powołanej Komisji Kodyfikacyjnej Ogólnego Prawa Podatkowego, to bowiem oaza dobrego humoru. Ale też fachura, jakich mało. Jest zatem duża szansa, że efekty prac nad nową ordynacją podatkową wywołają uśmiech adresatów tych regulacji.
<br></br>
ESZA
<br></br>
  • <strong>31. Adam Bodnar, wiceprezes Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, spadek z pozycji 23.</strong>
<br></br>
Można się z Helsińską Fundacją Praw Człowieka zgadzać lub nie, ale nie można kwestionować faktu, że to jeden z najprężniej działających i najbardziej opiniotwórczych ośrodków. Duża w tym zasługa grającego pierwsze skrzypce w tej orkiestrze dr. Adama Bodnara.  Fundacja wnosi nową jakość do życia publicznego zwłaszcza wtedy, gdy w imię wolności przekonań i pluralizmu upomina się o prawa tych, którzy kwestionują demokratyczne zasady.
<br></br>
PSZ
<br></br>
  • <strong>30. Marcin Zieleniecki, ekspert Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”, spadek z pozycji 17.</strong>
<br></br>
Przygotował z ramienia NSZZ „Solidarność” wniosek o zbadanie, czy wydłużenie wieku emerytalnego jest zgodne z ustawą zasadniczą. W sprawie tej reprezentował związek przed Trybunałem Konstytucyjnym. Choć trybunał uznał, że samo wydłużenie nie narusza konstytucji, to jednak zakwestionował zasady przyznawania emerytur częściowych. To tylko jeden z sukcesów związkowców w 2014 r. Wyróżnienie dla prof. Zielenieckiego jest symbolem ich rosnącej skuteczności.
<br></br>
ŁG
<br></br>
  • <strong>29. Jacek Skała, przewodniczący Związku Zawodowego Prokuratorów i Pracowników Prokuratury, spadek z pozycji 14.</strong>
<br></br>
Mocno nielubiany przez tych, którzy chcą utrzymania obecnego status quo w prokuraturze. Uwielbiany przez tych, którzy mają dość presji na statystyki, nieskutecznego nadzoru i zastraszania dyscyplinarkami. Problemy skostniałej instytucji nazywa po imieniu, bez lukru tłumaczy, skąd się biorą patologie i jak można się z nimi uporać. Udało mu się przekonać kolejnych ministrów sprawiedliwości do choćby częściowej zmiany obecnej sytuacji i bardziej sprawiedliwego podziału pracy między prokuratorów wszystkich szczebli.
<br></br>
EI
<br></br>
  • <strong>28. Stanisław Sołtysiński, członek Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Cywilnego, w zeszłym roku niesklasyfikowany</strong>
<br></br>
Nie jest człowiekiem młodym, ale nadal wpływowym. To z jego ręki powstała lwia część obowiązującego od początku 2001 r. kodeksu spółek handlowych, więc profesor niezmiennie stara się sterować zmianami prawa w tej dziedzinie. Teraz z tylnego siedzenia. Niczym wielki mistrz Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Cywilnego, którą opuści na własne życzenie od marca, stara się wprowadzić zmiany, które budzą nie tylko entuzjazm, ale i opór katedr na wielu zacnych uniwersytetach. Profesor jest jednak nie tylko członkiem rady konsultacyjnej Konfederacji Lewiatan, ale spotyka się też niestrudzenie z innymi organizacjami gospodarczymi. Wie bowiem, jaka jest siła jego intelektualnego autorytetu wśród osób, które jeśli nawet nie prowadzą własnych firm, to żyją z reprezentowania tych, którzy tworzą PKB. Pierwszą rundę walki o spółki z o.o. z udziałami beznominałowymi wprawdzie w ubiegłym roku przegrał, ale broni nie złożył. I nadal wpływa na opinię opiniodawców.
<br></br>
DNJ    
<br></br>
  • <strong>27. Andrzej Kidyba, kierownik Katedry Prawa Gospodarczego i Handlowego na UMCS w Lublinie, pierwszy raz w rankingu </strong>
<br></br>
Niestrudzony tropiciel absurdów i nietrafionych rozwiązań, które zawarte są w obowiązujących lub dopiero projektowanych ustawach. Jak mawiają prawnicy: „Z prof. Kidybą można się nie zgadzać, ale trzeba go słuchać”. Nie zgadza się z nim wielu, zwłaszcza że profesor często idzie pod prąd opinii głoszonych przez inne autorytety w dziedzinie prawa handlowego (ma przy tym dar ciętego polemisty, co udowadnia choćby w comiesięcznych felietonach publikowanych na łamach DGP). Co nie zmienia faktu, że to po jego krytyce już niejedna nowela wysmażona w ministerialnych gabinetach wylądowała w koszu.
<br></br>
Regularnie wznawiany i aktualizowany komentarz do kodeksu spółek handlowych autorstwa prof. Andrzeja Kidyby jest pozycją obowiązkową w bibliotece każdego zarządzającego spółką.
<br></br>
ESZA
<br></br>
  • <strong>26. Włodzimierz Chróścik, dziekan Okręgowej Izby Radców Prawnych w Warszawie, pierwszy raz w rankingu</strong>
<br></br>
Stoi na czele stołecznej OIRP, która zrzesza jedną trzecią członków samorządu radców, co już samo w sobie może być uznane za osiągnięcie. Zwłaszcza że udało mu się, przynajmniej na razie, wyciszyć spory, które targały izbą w ostatnich latach.
<br></br>
Nie zajmuje się jednak tylko sprawami z własnego podwórka. Nie do przecenienia jest rola, jaką odegrał pod koniec ubiegłego roku przy uchwalaniu nowego kodeksu etyki radców. Zdecydował się na bezprecedensowy krok jak na korporację, w której najważniejsze decyzje zapadają zazwyczaj na długo przed głosowaniami, i tuż przed nadzwyczajnym zjazdem w dramatycznym liście do innych dziekanów zaapelował o nieuchwalanie kodeksu w kształcie zaproponowanym przez centralę. Jego argumenty były na tyle mocne, że wszystkie kontrowersyjne zapisy zostały z projektu usunięte.
<br></br>
ESZA 
<br></br>
  • <strong>25. Piotr Kosmaty, prokurator i rzecznik prasowy Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie, pierwszy raz w rankingu</strong>
<br></br>
To jemu zawdzięczamy to, że wiemy dziś dużo więcej o kulisach śmierci  Jarosława Ziętary, dziennikarza śledczego „Głosu Wielkopolskiego”. Kosmaty po ponad 22 latach doprowadził do przełomu w tej jednej z najbardziej zagadkowych spraw. Postawił zarzuty podżegania do zabójstwa byłemu senatorowi Aleksandrowi G. i doprowadził do zatrzymania dwóch ochroniarzy, którzy mogli mieć związek ze zniknięciem dziennikarza. Już wówczas studził emocje, tłumacząc, że za wcześnie, aby mówić o sukcesie i ostatecznym wyjaśnieniu sprawy Jarka (jak mówi o Ziętarze). Obecnie mierzy się z impasem w śledztwie. Zatrzymane osoby wychodzą z aresztów, coraz głośniej jest też o wycofywaniu się kluczowych świadków z zeznań.
<br></br>
Ale krakowski prokurator to nie bohater jednej sprawy. Dziękowali mu m.in. kombatanci za zaangażowanie w wyjaśnienie zniknięcia napisu „Arbeit macht frei” w byłym niemieckim obozie zagłady Auschwitz–Birkenau.
<br></br>
EI
<br></br>
  • <strong>24. Katarzyna Szymielewicz, prezes Fundacji Panoptykon, awans z pozycji 41.</strong>
<br></br>
Założycielka i prezeska Fundacji Panoptykon nie przestaje zadawać trudnych pytań i kontrolować, czy państwo nie za bardzo wkracza w prywatność obywateli. W ubiegłym roku kontynuowała akcję „100 pytań o inwigilację”, wytaczając procesy o dostęp do informacji publicznej wszystkim tym organom państwa, które nie zdecydowały się dobrowolnie udzielić odpowiedzi dotyczących PRISM. Kilka z nich spektakularnie wygrała. Panoptykon zainaugurował też (wspólnie z dwoma innymi podmiotami) monitoring wyborów generalnego inspektora ochrony danych osobowych, co jak pokazały niedawne zawirowania związane z kandydaturą Mirosława Wróblewskiego, nie było pozbawione podstaw. Kierowana przez Szymielewicz fundacja intensywnie też przyglądała się temu, co robią służby.
<br></br>
SW
<br></br>
  • <strong>23. Piotr Zientarski, przewodniczący Komisji Ustawodawczej Senatu, awans z pozycji 26.</strong>
<br></br>
Jeden z najbardziej pracowitych legislatorów w Senacie, zwłaszcza jeśli chodzi o regulacje dotyczące wymiaru sprawiedliwości. Przyłożył rękę do zmian w dyscyplinarkach prawniczych, które mają  ukrócić praktykę przeciągania postępowań poprzez niestawianie się na rozprawach. To głównie za sprawą senatora bieżące orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego wykonywane są niezwłocznie. Dzięki jego determinacji udało się też przeprowadzić przez izbę wyższą projekt ustawy zakładającej gruntowną przebudowę Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury,  w tym likwidację aplikacji ogólnej (choć na razie reforma utknęła w Sejmie).
<br></br>
EŚ
<br></br>
  • <strong>22. Marek Chmaj, radca prawny z kancelarii Chmaj i Wspólnicy, w zeszłym roku niesklasyfikowany</strong>
<br></br>
Wpływowy konstytucjonalista. Wielbiciel szybkich, sportowych samochodów.  Rozchwytywany przez polityków. Obsługuje prawnie wiele ministerstw, pisze opinie i ekspertyzy dla parlamentu. Sam mówi o sobie „epikurejczyk”. Złośliwcy już dziś nazywają go przyszłym prezesem Trybunału Konstytucyjnego. Niebawem w postępowaniu przed TK będzie reprezentował pierwszego prezesa Sądu Najwyższego. Stawka w tym sporze jest niebagatelna: chodzi bowiem o granice jawności życia publicznego i prawa do prywatności. To właśnie jemu prof. Małgorzata Gersdorf zaufała i powierzyła misję pilotowania kontrowersyjnego wniosku do trybunału.
<br></br>
EI
<br></br>
  • <strong>21. Wojciech Hajduk, wiceminister sprawiedliwości, pierwszy raz w rankingu</strong>
<br></br>
Teflonowy wiceminister. Choć jego pomysły krytykują wszyscy – sędziowie, prokuratorzy, pracownicy wymiaru sprawiedliwości, on konsekwentnie prze do ich realizacji. I robi to skutecznie. Do resortu przyszedł po to, by wprowadzić sądy w XXI w. Czy mu się to udało? Opinie są podzielone. Zwłaszcza że w ostatnim czasie mało kto skupia się na ocenie pracy merytorycznej ministra Hajduka, czemu po części sam sobie jest winien. Swoimi działaniami bowiem co i rusz otwiera nowe fronty walk ze środowiskiem sędziowskim. To on był spiritus movens wprowadzenia na etapie prac w Sejmie poprawki do prawa o ustroju sądów powszechnych, która odbiera sędziom sądów rejonowych prawo do zwrotu kosztów przejazdu do pracy.
<br></br>
MK
<br></br>
  • <strong>19. Mikołaj Pietrzak, adwokat, awans z pozycji 43.</strong>
<br></br>
Konsekwencja i upór – te słowa jak ulał pasują do tego, co robi. Kolejny rok z rzędu święci bowiem triumfy w roli obrońcy praw człowieka. Jego największym sukcesem w 2014 r. była wygrana o ubój rytualny przed Trybunałem Konstytucyjnym. Udało mu się przekonać sędziów, że w starciu dwóch wartości – wolności religijnej i ochrony zwierząt – prymat należy się tej pierwszej. Tym samym nie po raz pierwszy, udowodnił, że nie boi się spraw kontrowersyjnych. Od pięciu lat jest przewodniczącym Komisji Praw Człowieka Naczelnej Rady Adwokackiej. Od wielu lat współpracuje z organizacjami pozarządowymi, w tym z Helsińską Fundacją Praw Człowieka i Greenpeace. Jego rola w tym nieustannym boju o prawa jednostki jest nie do przecenienia.
<br></br>
MK
<br></br>
  • <strong>18. Krzysztof Łaszkiewicz, sekretarz stanu ds. prawno-ustrojowych w Kancelarii Prezydenta, awans z pozycji 25.</strong>
<br></br>
Prawa ręka prezydenta. To on jest autorem wszystkich najważniejszych aktów prawnych, jakie wyszły z kancelarii głowy państwa. Jego największym sukcesem w zeszłym roku było napisanie, a później przeprowadzenie przez całą ścieżkę legislacyjną projektu, w efekcie którego wróciło 75 z 79 sądów rejonowych zniesionych w 2012 r. przez Jarosława Gowina. Choć ustawa miała niedociągnięcia, jej niewątpliwą zaletą było to, że pozwoliła uspokoić nastroje środowisk lokalnych, niezadowolonych z odebrania im sądu. Ponadto należy pamiętać, że zniosła ona arbitralność decyzji ministra sprawiedliwości w zakresie likwidowania i tworzenia sądów.
<br></br>
MK
<br></br>
  • <strong>17. Cezary Grabarczyk, minister sprawiedliwości, pierwszy raz w rankingu</strong>
<br></br>
Ministrem transportu był kiepskim. To za jego czasów na wariackich papierach uruchamiano pobór e-myta, a po licznych skandalach na kolei pasażerowie sugerowali, że WOŚP powinien zbierać raczej na PKP. Dostał drugą szansę jako minister sprawiedliwości. W odróżnieniu od poprzedników nie ma zapędów rewolucyjnych i na razie odnosi sukcesy w sprzątaniu po Jarosławie Gowinie. Nie wchodzi w starcie z prokuratorami i, przynajmniej otwarcie, nie wadzi się z sędziami. Reforma kodeksu karnego jest już w Senacie, więc w pełni oceniać będzie go można po takich ustawach, jak ta o bezpłatnej pomocy prawnej czy biegłych sądowych. 
<br></br>
PSZ
<br></br>
  • <strong>16. Marek Zubik, sędzia Trybunału Konstytucyjnego, awans z pozycji 31.</strong>
<br></br>
Ma zaledwie 40 lat, a jest już profesorem nauk prawnych, sędzią TK, w przeszłości był zaś m.in. zastępcą rzecznika praw obywatelskich. I nie brak opinii, że to nadal nie jest szczyt jego możliwości. Problem w tym, że niebawem skończą się stanowiska, które mógłby piastować.
<br></br>
W ubiegłym roku zasłynął m.in. swoją stanowczością, gdy wręcz zmiażdżył w trakcie postępowania przed trybunałem ustawę o zgromadzeniach w zaproponowanym przez prezydenta brzmieniu. Stał też na straży praw aresztowanych, tłumacząc dobitnie, że nie można zakazywać im kontaktu telefonicznego z obrońcą.
<br></br>
Oglądając wymiany zdań między nim a stronami postępowania przed TK, można odnieść wrażenie, że naucza prawa tak samo, jak robi to w stosunku do swoich studentów. I deprymuje bywalców gmachu przy al. Szucha swoją profesorską dociekliwością.
<br></br>
PSŁ
<br></br>
  • <strong>15. Andrzej Seremet, prokurator generalny, awans z pozycji 45.</strong>
<br></br>
Doceniamy go za to, że choć nie umie grać w szachy, wiele nauczył tych, którzy zarzucali mu grę w warcaby. To on bowiem wyszedł zwycięsko ze sporu z byłym wiceministrem sprawiedliwości Michałem Królikowskim. Pokazał, że gdy ktoś próbuje reformować prokuraturę, nie może lekceważyć tych, którzy nią kierują i ją współtworzą. Inaczej ryzykuje kontestowanie zmian. W ostatnim roku udało mu się – wbrew stanowisku ministra sprawiedliwości – przekonać premiera do akceptacji swojego sprawozdania. Nawiązał współpracę z nowym minister sprawiedliwości Cezarym Grabarczykiem. Niestety wciąż jest głównie rzecznikiem interesów ludzi, którzy nie chcą głębszych zmian strukturalnych i organizacyjnych w prokuraturze. Domaga się także stale nowych uprawnień, choć  nie brak głosów, że wystarczy, aby wykorzystywał efektywnie te, które już ma.
<br></br>
EI
<br></br>
  • <strong>14. Szymon Osowski, prezes Sieci Obywatelskiej – Watchdog Polska, spadek z pozycji 9.</strong>
<br></br>
Godzien wyróżnienia za to, że jako prezes Sieci pomaga zrozumieć urzędnikom, sędziom, prokuratorom, adwokatom, radcom prawnym czy notariuszom  - często dopiero na sali sądowej - iż jawność leży także w ich interesie. Za upór w dążeniu do tego, by władza działała w sposób transparentny, a ludzie mieli wpływ na jej rozstrzygnięcia. Za nieustanną walkę o jawność finansów publicznych. Za rozłożenie na łopatki w sądzie partii politycznych, które nie chciały ujawnić faktur czy zamawianych sondaży. Za prawdziwą krucjatę w sprawie ujawniania przez instytucje publiczne rejestrów umów czy kalendarzy szefów resorów. Wreszcie za to, że wraz z całym zespołem Sieci i grupą wolontariuszy stara się przekonać tych najbardziej opornych,  w tym tak ważną instytucję jak Sąd Najwyższy.
<br></br>
EI
<br></br>
  • <strong>13. Paweł Hempel, sędzia Sądu Rejonowego w Białymstoku, pierwszy raz w rankingu</strong>
<br></br>
Czasem decyzja jednego człowieka może wpłynąć na sytuację milionów osób. Tak było w przypadku pytania prejudycjalnego, które sędzia Paweł Hempel skierował do Trybunału Sprawiedliwości UE. Na jego podstawie w marcu ubiegłego roku TSUE uznał, że polskie przepisy dyskryminują zatrudnionych na czas określony. Przesądziło to o konieczności nowelizacji kodeksu pracy, która ogranicza możliwość terminowego zatrudnienia i poprawi warunki, na jakich świadczy obowiązki 3,6 mln Polaków pracujących na czas określony. Coś, co nie udawało się przez kilkanaście lat związkowym centralom i przed czym bronili się wszelkimi sposobami pracodawcy, w praktyce załatwiła decyzja jednego dociekliwego sędziego.
<br></br>
Pawła Hempela trzeba docenić nie tylko za dociekliwość, ale także za odwagę - nie uległ bowiem atmosferze polowania na czarownice i oddalił wniosek prokuratury o zdelegalizowania Stowarzyszenie Kibiców Jagiellonii Białystok „Dzieci Białegostoku” podkreślając, że prawo do zrzeszania się to jedna z fundamentalnych wartości i wolności w demokratycznym państwie prawa.
<br></br>
ŁG
<br></br>
  • <strong>12. Andrzej Zwara, prezes Naczelnej Rady Adwokackiej, awans z pozycji 15.</strong>
<br></br>
Choć krytycy wciąż nie mogą mu zapomnieć przegranej palestry w boju o niedopuszczenie radców prawnych do obron karnych, ubiegły rok może zapisać na plus. Larum podniesione przez adwokatów doprowadziło do tego, iż Poczta Polska wycofała się z podwyżki cen za niektóre usługi, najbardziej uderzającej właśnie w prawników. Udało się też obronić sądownictwo dyscyplinarne, które mimo wysuwanych przez polityków pomysłów pozostało w samorządzie, a znowelizowane prawo o adwokaturze pozwoli je usprawnić.
<br></br>
Nawet sami radcy przyznają też, że to m.in. prezes Zwara (ale i inni adwokaci), punktując publicznie groźne rozwiązania zaproponowane w nowym radcowskim kodeksie etyki, otworzył im oczy, skłaniając do rezygnacji choćby z instytucji płatnego pośrednictwa.
<br></br>
ESZA
<br></br>
  • <strong>11. Roman Giertych, adwokat, w zeszłym roku niesklasyfikowany</strong>
<br></br>
Nie bez powodu przylgnęła do niego etykieta adwokata władzy. W swoim portfolio klientów ma m.in. Radka Sikorskiego, Sławomira Nowaka i Jana Rostowskiego. Przez szeregowych przedstawicieli palestry ostro krytykowany za kontrowersyjne wypowiedzi medialne, często znacząco odbiegające od głównego nurtu myśli prawniczej. Swoim słynnym już stwierdzeniem o „samozwolnieniu się” z tajemnicy adwokackiej naraził się na zarzuty rażącego naruszenia etyki zawodowej. Po ujawnieniu podsłuchanej rozmowy, pozwalającej odnieść wrażenie, iż planował szantażowanie bogatych Polaków, spotkał się wręcz z oskarżeniem o uprawianie gangsterstwa. Ale mimo reakcji rzecznika dyscyplinarnego stołecznej palestry Giertycha nie spotkały żadne konsekwencje. W oczach wielu adwokatów potwierdziło to tylko podejrzenie, że ma nad sobą nie tylko parasol ochronny ze strony swoich klientów-polityków, ale też obrońców na najwyższych szczeblach NRA.
<br></br>
EŚ
<br></br>
  • <strong>10. Irena Lipowicz, rzecznik praw obywatelskich, awans z pozycji 22.</strong>
<br></br>
Z pewnością nie ma charyzmy, która cechowała jej wielkich poprzedników pokroju prof. Ewy Łętowskiej czy prof. Andrzeja Zolla. Nie można jej jednak odmówić pasji, autentycznego zaangażowania, empatii i wytrwałości. Z godnym podziwu uporem szykuje kolejne wystąpienia generalne, nieraz kolejny rok z rzędu sygnalizując problem, który ciągle zamiatany jest pod dywan. Zabierając publicznie głos, nie owija w bawełnę, tylko bezlitośnie punktuje wszystkie zaniedbania w służbie zdrowia, sądownictwie, procesie stanowienia prawa, walce z wykluczeniem społecznym itp., czym skutecznie psuje dobre samopoczucie elit. W porównaniu z prokuratorem generalnym może nie ma tak dużej skuteczności w zaskarżaniu przepisów do TK, ale też kieruje tam dużo więcej wniosków. Słowem robi to, czego się oczekuje od dobrego ombudsmana.
<br></br>
PSZ
<br></br>
  • <strong>9. Paweł Wojtunik, szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego, spadek z pozycji 2.</strong>
<br></br>
Po serii efektownych sukcesów z 2013 r., kiedy CBA wykryło ustawione przetargi na informatyzację GUS i organizację eventów w MSZ, a także doprowadziło do oskarżenia kilkudziesięciu urzędników i menadżerów koncernów informatycznych, w szóstym roku urzędowania Wojtunik miał wysoko ustawioną poprzeczkę. Chociaż 2014 r. nie był dla niego równie spektakularny, to CBA z powodzeniem kontynuowało śledztwa w ramach tzw. e-afery, odsłaniając kolejne nieprawidłowości przy udzielaniu zamówień publicznych na systemy informatyczne i przyznawaniu dotacji z UE na informatyzację wsi. W ich efekcie zarzuty korupcyjne usłyszeli m.in. urzędnicy resortu sprawiedliwości, który na oszustwach przetargowych stracił ponad 100 mln zł. Sam Wojtunik nadal trzyma się z daleka od polityki i skutecznie opiera się próbom wciągnięcia go w rozgrywki medialne. Jego pozycją nie zachwiały nawet doniesienia o nagraniu jego rozmowy z Elżbietą Bieńkowską (w okresie, gdy była wicepremierem) ani informacje, że gra na giełdzie.
<br></br>
EŚ
<br></br>
  • <strong>8. Mariusz Haładyj, wiceminister gospodarki, spadek z pozycji 6.</strong>
<br></br>
Jego przełożony, Janusz Piechociński, nazywa go najwybitniejszym legislatorem młodego pokolenia. I z tą opinią zgadzają się nie tylko współpracownicy Haładyja, lecz również prawnicy działający na rynku. Kluczowy projekt Ministerstwa Gospodarki, prawo działalności gospodarczej, to jego legislacyjne dziecko. Minister Haładyj bierze też aktywny udział w pracach nad nowym prawem restrukturyzacyjnym, a ze strony resortu wspierał nowelizację upadłości konsumenckiej, która weszła w życie 31 grudnia 2014 r. i jest powszechnie chwalona. Wiele osób mówi, że biorąc pod uwagę wiek, wysokie kompetencje oraz umiejętność odnalezienia się w polityce, stanowisko wiceministra to nie szczyt możliwości Haładyja.
<br></br>
Warto zaznaczyć, że jest osoba bardzo kontaktową i zawsze znajduje czas dla tych, którzy chcą z nim porozmawiać. Jeśli jest zbyt zajęty w ciągu dnia, odpisuje na maile choćby w nocy
<br></br>
PSŁ<br></br>
  • <strong>7. Wojciech Rafał Wiewiórowski, zastępca europejskiego inspektora ochrony danych,
awans z pozycji 12.</strong>
<br></br>
Z czołowej polskiej postaci zajmującej się ochroną danych osobowych, został czołową postacią europejską, a tak naprawdę światową. Pod koniec 2014 r. został bowiem wybrany na urząd zastępcy europejskiego inspektora ochrony danych (European Data Protection Supervisor). Wiązało się to z koniecznością odwołania go ze stanowiska polskiego generalnego inspektora ochrony danych osobowych, które objął na swą drugą już kadencję w połowie roku.
<br></br>
Jako EDPS dr Wiewiórowski nie będzie już miał wpływu na politykę krajową, z drugiej strony jego głos będzie bardziej słyszalny na forum europejskim. Przypomnijmy zaś, że nowy fotel zajął w czasie, kiedy ważą się losy nowego unijnego rozporządzenia o ochronie danych. Jeszcze będąc GIODO, przygotowywał w Polsce grunt pod nie, zwracając uwagę, że będzie ono wymagać dostosowania niektórych polskich przepisów. Jemu też zawdzięczamy dyskusję na temat chociażby monitoringu wizyjnego czy systemów informacji w ochronie zdrowia i oświacie.
<br></br>
SW
<br></br>
  • <strong>6. Krzysztof Kwiatkowski, prezes Najwyższej Izby Kontroli, spadek z pozycji 3.</strong>
<br></br>
Kiedy zajmował fotel prezesa NIK, niewielu w niego wierzyło. Niektórzy mówili o politycznym zesłaniu, inni o tym, że w ten sposób Platforma Obywatelska zapewnia sobie bezkarność. Teraz już takie głosy się nie pojawiają. I słusznie. Bo Krzysztof Kwiatkowski nieraz udowodnił wszystkim, że nie jest malowanym prezesem - trzyma NIK twardą ręką i skutecznie punktuje absurdy działalności naszego państwa.  Obrywa się każdemu, kto na to zasługuje. Również dawnym kolegom z rządu. Kwiatkowski bierze się zarówno za sprawy medialne, takie jak przekazanie naszych pieniędzy z OFE do ZUS , jak i te mniej chwytliwe, takie jak kontrola tego, czy gminy w odpowiedni sposób opiekują się bezdomnymi zwierzętami. Przychodząc do NIK, mówił, że chce zwiększyć autorytet izby. Jest na dobrej drodze do osiągnięcia celu.
<br></br>
MK<br></br>
  • <strong>5. Małgorzata Gersdorf, I prezes Sądu Najwyższego, pierwszy raz w rankingu</strong>
<br></br>
Pierwsza kobieta na stołku I prezesa SN. Nic więc dziwnego, że debiutując, zawędrowała aż na 5. miejsce naszego zestawienia. Ale wygrana z mężczyznami w walce o ster w naczelnym organie władzy sądowniczej w Polsce, to niejedyne osiągnięcie, jakim może się pochwalić prof. Gersdorf. Zaledwie kilka miesięcy po objęciu funkcji w SN dostała od losu szansę na upieczenie dwóch pieczeni przy jednym ogniu. I wykorzystała ją koncertowo. Posłowie, a konkretnie minister sprawiedliwości rękami posłów, postanowił bowiem wprowadzić do prawa o ustroju sądów powszechnych zapis, który uprawniał wiceministrów do przenoszenia sędziów. Gersdorf zareagowała szybko i skutecznie. Pod jej naciskiem Cezary Grabarczyk wycofał swoje poparcie dla tej zmiany. A pani profesor nie tylko zaskarbiła sobie wdzięczność i szacunek sędziów, ale również obroniła honor instytucji, której przewodzi. Poprawka bowiem ewidentnie miała na celu zagranie SN na nosie i pokazanie mu, w jakim poważaniu rządzący mają jego uchwały. I to nawet te podejmowane w pełnym składzie.
<br></br>
MK<br></br>
  • <strong>4. Roman Hauser, prezes NSA, przewodniczący Krajowej Rady Sądownictwa,
awans z pozycji 46.</strong>
<br></br>
W całej historii polskiego sądownictwa nie było jeszcze osoby, która skupiałaby tyle władzy w swoim ręku co on. Od kilkunastu lat (z przerwą) kieruje pracami Naczelnego Sądu Administracyjnego, a w ubiegłym roku został wybrany na przewodniczącego Krajowej Rady Sądownictwa – organu stojącego na straży sądów powszechnych. Sądownictwo administracyjne pod jego rządami stało się synonimem szybkiego i sprawnego rozstrzygania sporów. A przy tym dalekiego od medialnego szumu. Zresztą sam prof. Hauser do medialnych typów nie należy. Odkąd jednak objął przewodnictwo w KRS, powoli wychodzi z cienia. I udowadnia, że potrafi walczyć o sprawę, nawet jeżeli jest to źle widziane w kręgach rządzących. Strategie Romana Hausera opierają się na długofalowym działaniu, więc na ich efekty w sądach powszechnych przyjdzie nam zapewne trochę poczekać. Jeżeli jednak uda mu się spowodować, że standardy obowiązujące w sądownictwie powszechnym choć zbliżą się do tych, jakie znamy z sądów administracyjnych, warto już dziś wyróżnić Romana Hausera jako jednego z najbardziej liczących się prawników w tym kraju. 
<br></br>
MK
<br></br>
  • <strong>3. Jacek Męcina, wiceminister pracy i polityki społecznej, awans z pozycji 5.</strong>
<br></br>
Tytan pracy, człowiek otwarty na dialog i twarz jednych z najważniejszych zmian legislacyjnych rządu dokonanych w ostatnim czasie. Przygotował i doprowadził do uchwalenia nowelizację ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy, a następnie nadzorował jej wdrażanie w urzędach pracy. Dzięki tej zmianie służby zatrudnienia zaczynają powoli zmieniać swoją mentalność i metody pracy z bezrobotnymi, coraz bardziej są też nastawione na osiąganie efektów. Był inicjatorem przygotowania ekspresowych zmian w ustawie antykryzysowej, dzięki którym przedsiębiorcom łatwiej będzie przetrwać skutki rosyjskiego embarga importowego. Ostatnio razem z premier Ewą Kopacz negocjował z górnikami zmiany dotyczące restrukturyzacji Kompanii Węglowej S.A., był też autorem pakietu osłonowego dla pracowników kopalni. Nie ustaje w dążeniu do udoskonalenia zbiorowego prawa pracy, w szczególności regulacji dotyczących sporów zbiorowych. Dzięki przygotowanym przez niego propozycjom zmian w przepisach związki zawodowe i organizacje pracodawców rozpoczęły ponownie dyskusję na temat ograniczenia możliwości prowadzenia sporów zbiorowych tylko do reprezentatywnych organizacji związkowych.
<br></br>
KT
<br></br>
  • <strong>2. Piotr Serafin, szef gabinetu przewodniczącego Rady Europejskiej, pierwszy raz w rankingu</strong>
<br></br>
Prawnik  i urzędnik, ale co ważniejsze znawca unijnych ścieżek (prawnych i nie tylko). Jako wiceszef MSZ i jednocześnie pełnomocnik premiera ds. europejskich prowadził negocjacje w sprawie udziału Polski w nowym unijnym rozdaniu. Efektem są funkcje: szefa Rady Europejskiej dla Donalda Tuska i komisarza do spraw rynku wewnętrznego dla Elżbiety Bieńkowskiej. Serafin kierował rozmowami tak, że w każdym z wariantów nasz kraj mógł liczyć na dobre rozstrzygnięcie.
<br></br>
Świetne kontakty na brukselskich salonach wyrabiał przez lata, m.in. jako zastępca szefa gabinetu Janusza Lewandowskiego, gdy ten był komisarzem ds. budżetowych. Wrócił do Polski w momencie, gdy zaczynały się negocjacje dotyczące budżetu Unii Europejskiej na lata 2014-2020. Jako człowiek, który znał dokument od podszewki, wiedział, o co i jak zabiegać, w znacznym stopniu przyczyniając się do końcowego sukcesu.
<br></br>
Wraz ze swoim zespołem prowadził także rozmowy na temat unijnych propozycji zaostrzenia polityki klimatycznej. I choć na ostatniej prostej finalizowała je premier Ewa Kopacz i jej nowy doradca Rafał Trzaskowski, to poprzednie okrążenia i stosunkowo dobra wyjściowa pozycja Polski także są zasługą Piotra Serafina. W efekcie choć nie udało się powstrzymać zapędów Komisji do prowadzenia coraz bardziej restrykcyjnej polityki klimatycznej, nasz kraj uzyskał dodatkową pulę uprawnień emisji CO2. Ma to umożliwić przestawienie naszej energetyki na mniej emisyjne tory oraz złagodzić skutki polityki klimatycznej dla polskiej gospodarki.
<br></br>
GO
<br></br>
  • <strong>1. Andrzej Jakubiak, przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego, awans z pozycji 7.</strong>
<br></br>
Prawnik, który w ekstremalnie trudnych warunkach sprawdził się w roli szeryfa. Po tym, jak pod koniec 2012 r. Komisja Nadzoru Finansowego objęła pieczę nad sektorem spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych, a w 2013 r. starała się rozeznać w ich sytuacji, w  2014 r. restrukturyzacja SKOK-ów ruszyła pełną parą. Dowodem wnioski KNF o ogłoszenie upadłości dwóch kas. Trudne decyzje, bo z bankructwami, które skutkowałyby koniecznością wypłaty depozytów klientów przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny, nie mieliśmy do czynienia już od kilkunastu lat. Tym bardziej z bankructwami o skali takiej, jak w przypadku SKOK Wołomin, drugiej co do wielkości kasy, której klientom BFG musiał wypłacić ponad 2 mld zł. W tym wypadku doszło jeszcze pobicie wiceprzewodniczącego KNF, a szef komisji dostał policyjną ochronę.
<br></br>
Dla Jakubiaka ratowanie instytucji finansowych to nie pierwszyzna. Brał już udział w restrukturyzacji banków komercyjnych i spółdzielczych po kryzysie, jaki nastąpił w pierwszej połowie lat 90. 
<br></br>
W ub.r. KNF zajmowała się nie tylko SKOK-ami. Przeprowadziła też badanie jakości aktywów i stress-testy w bankach (dzięki restrykcyjnej polityce komisji wyniki były lepsze niż w innych krajach UE, dwa banki wprawdzie „oblały” badanie, jednak zdążyły uzupełnić kapitały). Zajmowała się też tworzeniem swoich specyficznych regulacji: rekomendacji (np. dla banków) i wytycznych (dla firm ubezpieczeniowych). Z istnienia tego prawa konsumenci często nie zdają sobie sprawy, a tymczasem to od niego zależą np. dostępność kredytów czy sposób, w jaki ubezpieczyciele będą likwidować szkody, gdy ktoś uszkodzi nam samochód.
<br></br>
ŁW
<br></br>

Artykuły powiązane

statystyki