« Powrót do artykułu

Prawda o taniej rybie: To wielki biznes, który często wiąże się z łamaniem praw człowieka

Dorsz bałtycki patroszony – 15,99 zł/kg. Filet z łososia świeży w promocji – 29,99 zł/kg. Krewetki koktajlowe mrożone – 39,95 zł/kg. To ceny z naszych hipermarketów. A ile naprawdę kosztują ryby?

Tania ryba jest dobra, bo jest tania. Ale już nie jest dobra

żródło: Dziennik Gazeta Prawna

Tania ryba jest dobra, bo jest tania. Ale już nie jest dobra

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
statystyki

Komentarze (2)

  • Kosmiczny Łazik(2014-12-19 11:47) Zgłoś naruszenie 00

    Po prostu trzeba wprowadzić przepisy, które narzucą odpowiednie standardy, zabronią trałowania, co jest zbrodnią dla środowiska wodnego. Trzeba wymusić tzw. selektywne metody połowu. I jeszcze tego pilnować. No cóż obawiam się, że to pozostanie w sferze marzeń. Duże koncerny na pewno dają pod stołem kasę, za blokowanie takich inicjatyw ustawodawczych. A nawet jak one by przeszły, to przecież i tak jeszcze można upuścić grubą kopertę, by inspektor czy inny kontroler się po nią schylił i niczego nie zobaczył z takiej zaniżonej perspektywy.

    Odpowiedz
  • Rex(2014-12-22 12:01) Zgłoś naruszenie 00

    Lososia, czy krewetek nie jem od dawna. Widzialem na wlasne oczy jak hoduje sie krewetki - w zyciu nie wzialbym tego do buzi. Auto pisze jedynie o akwakulturze RAS - hodowanie ryb w beczkach. Polski karp jest hodowany w stawach i nie jest karmiony zadnymi antybiotykami. Tylko problem, ze nie jest modny, co dla gimbazy i hipstersow ma najwazniejsze znaczenie.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!