10 najpotężniejszych armii świata

Pokój na świecie opiera się na skomplikowanych zależnościach i militarnych przeciwwagach. Oto 10 potęg wojskowych świata według portalu World Fire Power

  • <b>10. Japonia</b>
<br></br>
Japonia dysponuje armią zawodową 2,5-krotnie liczniejszą od polskiej oraz niemal 3-krotnie większymi rezerwami. Tokijskie dowództwo dysponuje 131 jednostkami marynarki wojennej oraz 1,5 tysiącami jednostek sił powietrznych. Tak rozbudowane siły zbrojne wymagają sporych nakładów finansowych. Według zestawienia Globar Fire Power budżet japońskich sił obronnych pochłania ponad 49 mld dolarów rocznie. 
<br></br>
Po doświadczenia drugiej wojny światowej Japonia uchwaliła pacyfistyczną konstytucję, która zawiera zapis o tym, że Kraj Kwitnącej Wiśni nie tworzy armii, floty i sił powietrznych. Stąd nazwa japońskich sił zbrojnych – Japońskie Siły Samoobrony, które formalnie nie są jednostkami wojskowymi. Nie istnieją też sądy wojskowe, a siły samoobrony formalnie składają się z pracowników cywilnych.
  • <b>9. Korea Południowa</b>
<br></br>
Stałe napięcie polityczno-militarne na linii Seul – Pjonjang powoduje, że Korea Południowa nie może sobie pozwolić na słabą armię – groźba agresji z północy jest zbyt duża. Dlatego w gotowości utrzymywana jest 640-tysięczna armia, której zapleczem jest ogromna rezerwa niemal 3 mln przeszkolonych żołnierzy zdolnych do wsparcia w razie potrzeby szeregów zawodowych. Trzykrotnie mniejsza od Polski Korea Płd. dysponuje dwukrotnie większą liczbą jednostek bojowych wojsk lądowych i morskich oraz trzykrotnie większa liczbą jednostek w siłach powietrznych. Utrzymanie tak wielkiego wojska przekłada się na zwiększone koszty budżetowe. O ile Polska wydaje na obronność ponad 9,3 mld dolarów, o tyle Korea Południowa przeznacza na ten cel aż 33,7 mld dolarów rocznie.
  • <b>8. Turcja</b>
<br></br>
Tureckie Siły Zbrojne (Türk Silahlı Kuvvetleri) zgodnie z konstytucją tego kraju mają stać na straży świeckości państwa. Ministerstwo obrony w Ankarze ma do dyspozycji ponad 400-tysięczną armię oraz niemal 200 tys. rezerwistów. Rozległa Turcja, granicząca w części europejskiej z Bułgarią, a na wschodnim krańcu z Irakiem, utrzymuje znaczne siły lądowe oparte na 3,6 tys. czołgów oraz na opancerzonych pojazdach bojowych w liczbie 8,5 tysiąca. Trzonem tureckich sił powietrznych są  - dobrze znane w Polsce – amerykańskie samoloty wielozadaniowe spod znaku General Dynamics F-16 Fighting Falcon. Od północy, zachodu i południa Turcja oblana jest wodami czterech mórz: Morza Czarnego, Marmara, Egejskiego i Śródziemnego. Do obrony na morzu Turcja może wysłać 115 okrętów swojej floty wojennej. Budżet obronny Turcji (18,2 mld dol./rocznie) jest tylko dwukrotnie wyższy od analogicznych funduszy rządu polskiego.
  • <b>7. Niemcy</b>
<br></br>
Niemiecka Bundeswehra powstała w 1955 roku. Siły zbrojne Niemiec mają, na mocy konstytucji, charakter wyłącznie obronny. Przy czym „obronny” oznacza także udział niemieckich sił w zagranicznych misjach pokojowych. Roczny budżet niemieckiego ministerstwa obrony wynosi ok. 45 mld dolarów. Z tych funduszy utrzymywana jest 183-tysięczna armia zawodowa i poszczególne rodzaje wojsk (lądowe, morskie i powietrzne – Heer, Marine, Luftwaffe). Co ciekawe niemieckie siły powietrzne plasują się dopiero jako 16 w rankingu potencjałów powietrznych (Polska na pozycji 23). Trzonem siły współczesnej Luftwaffe są samoloty wielozadaniowe Eurofighter Typhoon produkowane przez konsorcjum firm z Włoch, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii i Niemiec.
  • <b>6. Francja</b>
<br></br>
Siły Francji otwierają w tym zestawieniu klub państw dysponujących bronią atomową. Arsenał atomowy Francji szacowany jest na 300 głowic, które mogą być przenoszone na odległości do 6 tys. km. Francuskie wojsko oprócz głowic nuklearnych może wystawić do działań wojennych ponad 228 tys. żołnierzy zawodowych, którego zapleczem jest rezerwa w sile niemal 200 tys. Koszt systemu obrony kosztuje francuskich podatników rocznie ponad 43 mld dolarów. Część wojsk francuskich stacjonuje w państwach afrykańskich, m.in. w Senegalu i Gabonie oraz w Dżibuti.
  • <b>5. Wielka Brytania</b>
<br></br>
Najstarszą zorganizowaną siłą zbrojną Wielkiej Brytanii jest Królewska Marynarka Wojenna (Royal Navy). Od końca XVII wieku do czasu wybuchu drugiej wojny światowej była to najsilniejsza marynarka na świecie i filar imperialnej dominacji Wielkiej Brytanii. Do dziś pozostaje ona najsilniejszą siłą morską w Europie i jedną z czołowych sił na wodach całego świata. Siły powietrzne (Royal Air Force) oparte są m.in. na samolotach wielozadaniowych Eurofighter Typhoon oraz myśliwcach  Panavia Tornado. Roczny budżet obronny przekracza 53 mld dolarów, co pozwala utrzymać m.in. ponad 200-tysięczną armię, obecną na wielu misjach wojskowych na całym świecie (np. w Afganistanie).
  • <b>4. Indie</b>
<br></br>
Indie to drugie najludniejsze państwo świata po Chinach, regionalne mocarstwo liczące się na arenie międzynarodowej. Stad nie powinna dziwić ogromna liczebność armii zawodowej wynosząca według danych Globar Fire Power ponad 1,3 mln żołnierzy. Rezerwy są również znaczące – 2,1 mln przeszkolonych. W całej populacji Hindusów zdolnych do pełnienia służby wojskowej w razie konieczności jest – bagatela – niemal pół miliarda obywateli Indii. Słabością jednak sił indyjskich są dość skromne środki budżetowe. Przy takiej liczebności wojsk kwota 46 mld dolarów rocznie budżetu obronnego nie pozwala na znaczące inwestycje. Indie, podobnie jak Francja, posiadają głowice nuklearne. Chłonny rynek sprzętu wojskowego jest oblegany przez szukających zamówień dostawców z całego świata. Sprzet i broń Hindusi kupują m.in. od USA, Rosji, Izraela i Francji. Polski przemysł zbrojeniowy ma na koncie m.in. dostawę dla Indii 556 wozów zabezpieczenia technicznego.
  • <b>3. Chiny</b>
<br></br>
Chińska Armia Ludowo-Wyzwoleńcza liczy ponad 2,3 mln żołnierzy zawodowych oraz drugie tyle w rezerwach. To bezapelacyjnie najliczniejsza armia świata. Zdolnych do pełnienia służby wojskowej jest ponad 618 mln obywateli Chin. Roczne wydatki na cele wojskowe wynoszą 126 mld dolarów.
  • <b>2. Rosja</b>
<br></br>

Rosyjski rząd co roku na sprawy wojskowe wydaje ponad 76 mld dolarów. Według World Fire Power rosyjska armia zawodowa liczy 766 tys. żołnierzy zawodowych, a jej zaplecze wynosi ok. 2,5 mln przeszkolonych rezerwistów. Współczesne siły zbrojne Federacji Rosyjskiej powstały na Bazie Armii Radzieckiej. Głównodowodzącym sił jest każdorazowo prezydent kraju, któremu podlega minister obrony. Oprócz sił lądowych, morskich i lotniczych Rosja posiada także Strategiczne Wojska Rakietowe, Wojska Obrony Powietrzno-Kosmicznej ze sztabem w Bajkonurze oraz Wojska Powietrznodesantowe.
  • <b>1. USA</b>
<br></br>
Budżet rządu Stanów Zjednoczonych na cele wojskowe wynosi rocznie ok. 612 mld dolarów, co kilkakrotnie przekracza wydatki Chin, które plasują się pod tym względem na drugiej pozycji. Armia zawodowa wszystkich rodzajów wojsk zatrudnia ponad 1,4 mln żołnierzy i personelu pomocniczego. Zdolnych do służby wojskowej jest ponad 120 mln Amerykanów. Poza wojskami lądowymi, siłami powietrznymi i marynarką wojenną do sił zrojnych USA zalicza się Korpus Piechoty Morskiej Stanów Zjednoczonych (Marines) oraz niewielką liczebnie Straż Wybrzeża.
statystyki

Komentarze (8)

  • Sabina(2014-08-13 13:43) Zgłoś naruszenie 65

    Na którym miejscu jest utajniona faszystowska armia izraela ,czyżby jej wcale nie było ,czy może jest w podziemiu???

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Józek(2014-09-15 14:00) Zgłoś naruszenie 33

    U nas wojsko to tylko emeryci wojskowi ok 250 tys jest na emeryturze i koszt obsługi ich to ok 40 % budżetu mon więc u nas MON To jest Zakład ubezpieczeń 40 letnich zdrowych chłopów z 3500 emeryturą na ręke.Korea poł. ma 6 razy większą armię i tylko 3 razy większe nakłady wynika to za tego że tam nie ma 50 letnich emerytów.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • smutny(2018-01-28 09:37) Zgłoś naruszenie 21

    My mamy super broń , jest to wyższość moralna prawdziwych polaków

    Odpowiedz
  • darek(2014-08-13 08:45) Zgłoś naruszenie 11

    Korea Południowa liczy około 50 milionów obywateli, a to decyduje o wielkości budżetu państwa i jego możliwościach wzmacniania wojska. A co ma tutaj wielkość powierzchni kraju do wielkości armii. Z tego artykułu wynika, że Czesi powinni posiadać niemalże tak potężną armię jaką ma Korea Południowa, a Finlandia...

    Odpowiedz
  • qwe(2014-08-10 15:10) Zgłoś naruszenie 11

    Nie Rogal a Royal Navy i Royal Air Force ...

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!