« Powrót do artykułu

Polskie firmy zbrojeniowe upadną, jeśli nie postawią na marketing


Najsłabszym punktem polskiego przemysłu zbrojeniowego jest marketing. Tak uważa wiceszef MON odpowiedzialny za zakupy i modernizację armii, Waldemar Skrzypczak.

pocisk, rakieta, wojsko, broń

żródło: ShutterStock

Według Skrzypczaka ludzie kierujący firmami zbrojeniowymi powinni szybko nauczyć się dobrej promocji swoich produktów.

statystyki

Komentarze (1)

  • Gość(2013-03-19 15:39) Zgłoś naruszenie 00

    Nie wątpliwie gen. Skrzypczak ma rację. Bumar bez przerwy się reformuje i niewiele z tego wynika. Krystowski nie powie otwarcie że Rząd też niewiele pomaga w mojej ocenie można się tego domyśleć. Dlaczego porzucono "Program Anders", dlaczego się niewiele mówiło, że wojsku potrzebny jest nowoczesny czołg podstawowy. Nie jest tajemnica, że w sektorze zbrojeniowym jest dziś na świecie narodowy protekcjonizm. Wiadomo również , że MON dużej sumy na modernizację za ubiegły rok nie wykorzystał i zwrócił do budżetu. Gdyby te pieniądze zostały wydane na "Program Anders" , sytuacja byłaby dziś o wiele lepsza. Jakby to przeanalizować, to wina byłaby pośrodku. A może zamiast narzekania szef Bumaru wziął by przykład z HSW. Jeżeli będzie dobra wola to Bumar z Rządem dadzą sobie radę. Tylko czy będzie?

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!