« Powrót do artykułu

Przemysł chemiczny obronił się przed Acronem. Czy polegnie przez tani import ze Wschodu?

Ledwie skończyliśmy batalię o ochronę polskiej chemii przed wrogim przejęciem przez Rosjan i postawiliśmy na połączenie tarnowskiego producenta z ZA Puławy, a już rodzime zakłady muszą szykować się do kolejnych zagrożeń ze Wschodu.

Produkujemy dużo nawozów, ale i tak musimy je sprowadzać

żródło: DGP

Produkujemy dużo nawozów, ale i tak musimy je sprowadzać

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
statystyki

Komentarze (2)

  • Czy jesteśmy głupim, czy tylko głupawym narodem??(2012-07-24 11:42) Zgłoś naruszenie 00

    1. Tylko wolna /zdrowa/ konkurencja zapewni godziwe ceny produktów - nawozy konieczne są dla naszego rolnictwa /czym tańsze tym lepiej/.
    2. Raptem tydzień temu zakończyła się batalia w obronie Azotów Tarnów przed przejęciem przez Rosjan, bo będą sprowadzać tańszy gaz i nasz łupkowy będzie miał konkurenta - URZĘDNICY PARANOICY, społeczeństwo żyje w tym kraju i oczekuje tańszego gazu.
    W każdej dziedzinie powinna obowiązywać wolna konkurencja /bez ceł / - na tańszy produkt czeka konsument.

    Odpowiedz
  • kaskader(2012-07-25 13:15) Zgłoś naruszenie 00

    byle ta konkurencja była uczciwa. a trudno uczciwą nazwać konkurencję rosji, która ma tani gaz, podczas gdy wszystkim naokoło sprzedaje po cenach mooocno wygórowanych. zresztą ue poznała się już na rosjanach i dlatego mają problem z eksportem nawozów na europejski rynek. azoty ciężko pracowały na swoją pozycję w polsce i europie i warto o tym pamiętać...

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!