« Powrót do artykułu

Prezes spółki Bisnode: Decyzja UODO, choć dotyczy naszej firmy, uderza w całą branżę [WYWIAD]

- W dwóch innych krajach nasza firma również była kontrolowana i nie dopatrzono się żadnych uchybień  - mówi w wywiadzie dla DGP Andrzej Osiński, prezes spółki Bisnode Polska.

Andrzej Osiński, prezes spółki Bisnode Polska  fot. Materiały prasowe

żródło: Materiały Prasowe

Andrzej Osiński, prezes spółki Bisnode Polska fot. Materiały prasowe

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
statystyki

Komentarze (12)

  • DobraDecyzja(2019-03-28 19:04) Zgłoś naruszenie 1415

    Popieram decyzję UODO i sprzeciwiam się argumentom podanym przez prezesa spółki Bisnode. Argumentacja przedstawiana przez tego typu podmioty, funkcjonująca niestety w przestrzeni publicznej, jest błędna. Z faktu publicznego charakteru danych CEIDG nie wynika możliwość dowolnego dysponowania tymi danymi przez dowolny podmiot, a sposób w jaki dane te powinny być przetwarzane określa prawo polskie, które niestety nie jest przestrzegane, oraz RODO. Argumentacja głosząca, że dane CEIDG są publiczne i że spółka Bisnode oraz podobne podmioty mogą nimi dysponować doprowadziła do masowego powstawania tzw. katalogów firmowych, których istnienie nie służy nikomu, a jest szkodliwe dla firm znajdujących się w tych katalogach, bo prowadzi do sytuacji, w której firmy są zmuszone do konkurowanie o nazwę własnej firmy w wynikach wyszukiwarki. Ponieważ podmioty te nie informują o wykorzystaniu danych i udostępnianiu tych danych innym, obecna sytuacja przerzuca obowiązek dbania o poprawne wykorzystanie danych na samych przedsiębiorców. Ustawa o CEIDG w sposób bardzo jasny reguluje sposób udostępniania danych CEIDG. Zgodnie z art. 47 ustawy o CEIDG udostępnianie danych wymaga zgody ministerstwa. Większość podmiotów na rynku zupełnie ignoruje ten wymóg. Jeśli spółka nie miała zgody ministerstwa, to działała niezgodnie z prawem. Argument o tym, że chcąca przetwarzać dane wszystkich firm w Polsce uznaje, że nie musi informować o tym osoby zainteresowane, bo generuje to zbyt duże koszty pozostawię bez komentarza.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Ewelina. (2019-03-29 14:38) Zgłoś naruszenie 62

    Nie rozumiem po co takie tłumaczenia spółki, co chca tym osiągnąć? I to, że inni byli sprawdzani w branży i nikt się nie doczepił... a do nas w Polsce tak... Osobiście uważam, że dane nawet przedsiębiorców nie po to są w publicznych rejestrach aby je wykorzystywać w celach komercyjnych i grubą kasę na tym zarabiać, tylko są po to, aby ktoś mógł zweryfikować czy przedsiębiorca faktycznie w nim istnieje, czy prokurent jest wpisany itd... a tak dane są zaciągane i sprzedawane dalej nawet osób fizycznych, które już dawno nie prowadzą działalnosci gospodarczej. Jako osoba fizyczna chciałabym wiedzieć kto i gdzie sprzedaje moje dane. Popieram nałozoną karę.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • omni(2019-03-29 09:15) Zgłoś naruszenie 43

    Spółka w momencie zbierania danych posiadała informacje o tym, czy w skład pobranych danych wchodził adres email, czy też nie. Wiedząc, że nie może spełnić obowiązku informacyjnego mogła zwyczajnie nie przetwarzać tych danych. Poza tym, jeżeli wykonała szacowanie ryzyka to musiała wziąć pod uwagę niemożność spełnienia obowiązku informacyjnego, a co za tym idzie musiała liczyć się z konsekwencjami takiego postępowania. Ja bym np. nie chciał aby przetwarzała moje dane nie informując mnie o tym (nie wiedząc , nie mam możliwości zgłoszenia sprzeciwu).

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Lege(2019-04-03 14:07) Zgłoś naruszenie 11

    Decyzja Puodo jest wadliwa. Niewspółmiernie duży wysiłek - już sam fakt przygotowania i wysyłki tak dużej ilości listów i w ogóle przygotowanie tej operacji wypełnia dyspozycje normy uchylającej ten obowiązek. Należy przedstawić w sądzie rzeczywistą techniczną operację jaka trzeba by wykonać żeby spełnić obowiązek. Nijak ma się do celów jakie chcemy osiągnąć

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • 23fg(2019-03-28 20:51) Zgłoś naruszenie 04

    Czym innym będzie jednak sytuacja, gdy przedsiębiorca, działając na zlecenie innego przedsiębiorcy zacznie poszukiwać jawnych informacji o kontrahencie. Zgodnie z RODO taki podmiot będzie co do zasady podmiotem przetwarzającym dane osobowe - przedsiębiorca x powierza mu dane kontrahenta do sprawdzenia. Teraz wyobraźmy sobie obowiązek informacyjny w stylu "Przedsiębiorco - na wniosek Przedsiębiorcy X, pozyskaliśmy Twoje dane osobowe, w tym dane o prowadzonej działalności i przetwarzamy je w imieniu Przedsiębiorcy X" - i nie tworzymy żadnej bazy - a za list zapłaci zleceniodawca - administrator.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!