« Powrót do artykułu

Sklepy będą zmuszone do zakupu co najmniej 50 proc. towaru polskiej produkcji?

- Szalotkę chciałem kupić.

Nie ma. Jest tylko polska cebula.

– W przepisie mam, że powinna być szalotka.

Chodź pan na zaplecze, sprzedam panu. Tylko niech to zostanie między nami, żeby mi kontrola nie weszła.

handel market zakupy

żródło: ShutterStock

Nadwyżka w handlu produktami rolno-spożywczymi w pierwszym półroczu była szacowana na 4,2 mld zł.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
statystyki

Komentarze (3)

  • Ted(2019-03-12 16:10) Zgłoś naruszenie 42

    Durne przepisy.

    Odpowiedz
  • IB(2019-03-12 20:38) Zgłoś naruszenie 34

    Każdy kraj dba o swoją gospodarkę a kapitał ma narodowość. Dlaczego w centralnej a nawet wschodniej Polsce w sklepach niemieckich są w sprzedaży wyroby mleczne z Niemiec? I to różne asortymenty nie 1 rodzaj. Opłaca się całą Polskę to wieźć zamiast wziąć od lokalnych producentów? Tyle gadaniny o ekologii i tp. i to wszystko teoria psu na budę, mając bezmyślne społeczeństwo. A ta szalotka czy pomarańcze to nie może wypełnić tych drugich 50%?

    Odpowiedz
  • ThinkTank(2019-03-12 11:03) Zgłoś naruszenie 20

    Panie Ministrze. Wyjaśnienie jest proste. 50% asortymentu ma być w chwili kontroli. Sprzedawcy (sklepy) muszą więc sprzedawać na bieżąco jeden banan polski i jeden afrykański aby podczas kontroli wyszli na 50%. Jeśli aktualny kupujący będzie marudził to spada na koniec kolejki

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!