« Powrót do artykułu

Wilkowicz o pensji Wojciechowskiej: W błędzie są ci, którzy uważają, że to mało ważny departament [OPINIA]

Nie ma najmniejszych wątpliwości, że ustawa nakazująca ujawnienie dyrektorskich zarobków w banku centralnym narobi więcej szkody niż pożytku. Wątpliwe, by nawet poszczególni dyrektorzy mieli dotąd orientację, jak duże są dysproporcje w wynagrodzeniach osób na tym samym poziomie w służbowej hierarchii NBP. Teraz już mają. Czy to służy atmosferze pracy w budynku przy Świętokrzyskiej? Niekoniecznie.

Łukasz Wilkowicz, zastępca kierownika działu branże i firmy

autor: Wojtek Gorskiżródło: DGP

Łukasz Wilkowicz, zastępca kierownika działu branże i firmy

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
statystyki

Komentarze (1)

  • Jan(2019-03-03 09:34) Zgłoś naruszenie 70

    Niech pan nie przesadza. Ta pani nie ryzykuje swoim kapitałem, nie dokonuje ryzykownych operacji finansowych. Tylko tłumaczy i promuje instytucję trwałe umocowanym w polskim systemie bankowym. Miesięczne tłumaczenie „skomplikowanych zasad” zasługuje na normalne wynagrodzenie, a nie na bulwersujące, w rażącej dysproporcji do pensji w sektorze państwowym. Uczę trudnego przedmiotu w liceum, fizyki. Również pełnego skomplikowanych zasad. Nieustannie klarownie objaśniamy i tłumaczę. Moja roczna pensja jest równa miesięcznej tej pani. Pozdrawiam.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!