« Powrót do artykułu

Sierant: Co powie Tytus, czyli co zapamiętałem ze sprawy Universalu [OPINIA]

 Dobry obyczaj nakazuje informować czytelników o zaangażowaniu piszącego w sprawę, która jest przez niego prezentowana. Analitycy w biurach maklerskich, wydając rekomendację, zamieszczają notę, że ich biuro maklerskie jest np. akcjonariuszem spółki, której analizę przygotowano. Aby sprostać tym standardom, chciałem poinformować, że mam akcję Universalu (jedną, dlatego proszę redakcję, aby nie poprawiała liczby pojedynczej na mnogą). I to w wersji papierowej. Skan akcji załączam do felietonu.

giełda

żródło: ShutterStock

W tamtym czasie objęcie akcji serii B wyemitowanych przez Universal wydawało się bardzo dobrą inwestycją.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
statystyki

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!