« Powrót do artykułu

Kiedy akcja staje się papierem wartościowym

Źródłem sprawy był pozew, jaki przeciwko spółce akcyjnej P. wytoczył Andrzej G., jeden ze wspólników. Domagał się wydania dokumentów blisko 42 tys. akcji imiennych dwóch serii i 50 akcji na okaziciela. Wszystko zaczęło się od uchwały walnego zgromadzenia akcjonariuszy o podwyższeniu kapitału zakładowego spółki. Część z nowo wyemitowanych akcji objęli dotychczasowi wspólnicy, w tym Andrzej G. – za gotówkę lub aporty rzeczowe w postaci nieruchomości. Mężczyzna po pewnym czasie złożył innemu akcjonariuszowi – Zbigniewowi G. ofertę sprzedaży pakietu akcji imiennych, którymi dysponował, za 18 mln zł. Złożył też drugą ofertę – tym razem kupna akcji za 17 mln zł.

inwestycje, finanse, giełda, pieniądze

żródło: ShutterStock

Sąd I instancji uznał, że pozew był źle zaadresowany – pozwanym powinien być Zbigniew G., a nie spółka, gdyż to on miał już dysponować akcjami.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
statystyki

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!