50 najbardziej wpływowych ludzi polskiej gospodarki [RANKING DGP]

W zestawieniu 50 najbardziej wpływowych osób w polskiej gospodarce nie ma takich, których wizerunku lub nazwiska nie możemy w pełni ujawnić ze względu na toczące się śledztwa. Sporo na liście urzędników lub osób tak czy inaczej związanych z administracją. Jest to jakiś znak czasu: żywioły rynkowe są przez państwo ujarzmiane w większym stopniu, niż byliśmy do tego przyzwyczajeni w wielu ostatnich latach.

PIOTR NAIMSKI FOT.TEDI/NEWSPIX.PL

autor: FOT.TEDINEWSPIX.PLżródło: Newspix

9. Piotr Naimski, FOT.TEDI/NEWSPIX.PL

Pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej po wyborach parlamentarnych w 2015 r. był niemal pewniakiem na stanowisko szefa nowo powstającego Ministerstwa Energii. Gdy nim nie został, spekulowano, że to dlatego, iż jego pomysły na reformę branży węgla kamiennego (w tym zamykanie nierentownych zakładów) są zbyt daleko idące w kontekście zapewnień PiS z kampanii wyborczej o tym, że nie będzie likwidacji kopalń. Jednak nie znaczy to, iż jego rola w decyzjach energetycznych nie jest znacząca. Mimo powstania resortu energii to Naimski przejął od Ministerstwa Skarbu Państwa nadzór nad spółkami przesyłu gazu (Gaz-System) i energii (PSE Operator). Podlega mu również kontrolowany przez państwo PERN odpowiedzialny za eksploatację rurociągów do transportu ropy naftowej i jej magazynowanie. I to właśnie on przygotował zaangażowanie PERN w Orlen – PERN kupił od sierpnia 2016 do stycznia 2017 r. 4,9 proc. akcji Orlenu za 1,5 mld zł, czym wzmocnił udział państwowego kapitału.

W swoich wypowiedziach Naimski podkreśla jednak, że w kolejnych latach to węgiel będzie gwarantem naszego bezpieczeństwa energetycznego. Stawia natomiast na nowoczesne technologie. – Chcemy transformować, a nie restrukturyzować nasz sektor węglowy. Słowa, jakich używamy, mają znaczenie. Restrukturyzacja to inne słowo na cięcia zatrudnienia. Nie ma konieczności ograniczania go – powiedział w październiku 2016 r. w rozmowie z „Obserwatorem Finansowym”.

Nie lubi owijać w bawełnę, a jego wypowiedzi odbijają się głośnym echem. Niedawno propozycje Komisji Europejskiej z pakietu zimowego dla energetyki nazwał problemem dla Polski, mówiąc, że są nie do zaakceptowania (chodzi o limit emisji CO2, wynoszący 550 g na kilowatogodzinę, dla wspieranych z publicznych pieniędzy wytwórców energii elektrycznej – dla siłowni węglowych limit nieosiągalny). Powiedział także, że „Komisja Europejska reprezentuje interesy Gazpromu i to jest jej polityczne obciążenie”. Chodzi o decyzję Brukseli o zwiększeniu wykorzystania przez Gazprom gazociągu OPAL, którą zaskarżyły PGNiG i polski rząd. W maju Naimski wprawił w osłupienie sam Gazprom, twierdząc, że Polska nie planuje odnowić długoterminowej umowy na dostawy gazu po wygaśnięciu obecnej w 2022 r. Jest również autorem stwierdzenia, że górnictwo węgla powinno być powiązane z energetyką, ale „nie może to polegać na tym, że pieniądze ze spółek energetycznych przekazuje się do nieracjonalnie zarządzanych spółek węglowych”.

Naimski to fachowiec oceniany wysoko nawet przez opozycję.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
statystyki

Komentarze (3)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!