50 najbardziej wpływowych ludzi polskiej gospodarki [RANKING DGP]

W zestawieniu 50 najbardziej wpływowych osób w polskiej gospodarce nie ma takich, których wizerunku lub nazwiska nie możemy w pełni ujawnić ze względu na toczące się śledztwa. Sporo na liście urzędników lub osób tak czy inaczej związanych z administracją. Jest to jakiś znak czasu: żywioły rynkowe są przez państwo ujarzmiane w większym stopniu, niż byliśmy do tego przyzwyczajeni w wielu ostatnich latach.

Krzysztof Tchórzewski, FOT.TEDI/NEWSPIX.PL ---

żródło: Newspix

10. Krzysztof Tchórzewski, FOT.TEDI/NEWSPIX.PL

Pierwszy człowiek kierujący nowym resortem energetyki, powołanym do życia przez rząd PiS, jest też pierwszym od lat ministrem, który na poważnie zabrał się do restrukturyzacji kopalń węgla kamiennego. Jego poprzednicy w resorcie gospodarki, który nadzorował sektor, latami nie dokonali tylu zmian w branży. Jako pierwszy, wbrew zapowiedziom PiS z kampanii wyborczej, podjął konkretne decyzje o zamykaniu nierentownych zakładów: m.in. od 30 grudnia 2016 r. nie działają już Makoszowy, wydobycie kończy Krupiński. W jego rękach oprócz górnictwa węgla są energetyka i KGHM, choć ta spółka miała pierwotnie przejść pod nadzór resortu rozwoju wicepremiera Mateusza Morawieckiego. Tchórzewski przyczynił się do odwieszenia przez Energę projektu budowy za 5,5–6 mld zł wraz z Eneą nowego bloku 1000 MW w elektrowni Ostrołęka. To nie dziwi – Ostrołęka jest bowiem w jego okręgu wyborczym, a Tchórzewski w listopadzie 2016 r. zastąpił Arkadiusza Czartoryskiego na stanowisku szefa okręgu siedlecko-ostrołęckiego Prawa i Sprawiedliwości.

Na linii Krzysztof Tchórzewski – Mateusz Morawiecki uciera się kształt polityki energetycznej państwa. O ile bowiem Tchórzewski stale podkreśla rolę węgla jako gwaranta bezpieczeństwa energetycznego Polski, o tyle resort Morawieckiego stawiałby bardziej na inne źródła energii, w tym odnawialne.

Minister energii ma na koncie kilka spektakularnych wpadek. Wiosną 2016 r., gdy nagle zapowiedział dodatkową emisję akcji Jastrzębskiej Spółki Węglowej, jej kurs spadł natychmiast o ponad 15 proc. Z kolei jesienią 2016 r. ogłosił plan podniesienia wartości nominalnej spółek energetycznych o 50 mld zł, co pozwoliłoby na ściągnięcie z nich 10 mld zł podatku. Tuż po tej wypowiedzi z giełdy „wyparowały” 2 mld zł, bo kurs firm energetycznych się załamał.

Nie brakuje mu wrogów, o czym mogą świadczyć jego liczne „dymisje”. W dniu ogłoszenia porozumienia ze związkami zawodowymi w sprawie powstania Polskiej Grupy Górniczej Tchórzewski został wirtualnie odwołany po raz pierwszy. W mediach informację, która szybko okazała się nieprawdziwa, potwierdzali nawet politycy PiS. Pogłoski o jego odwołaniu pojawiały się już wielokrotnie, jednak jego pozycja na razie nie wydaje się zagrożona.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
statystyki

Komentarze (3)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!