Autopromocja

Czy warto inwestować w obligacje krajów wschodzących

Grzegorz Świetlik, Fortis Investment
Grzegorz Świetlik, Fortis InvestmentDGP
10 grudnia 2008

W tym roku obligacje lokalne krajów rozwijających się oferowały najlepszą stopę zwrotu, czyli w praktyce oznaczało to, że dosięgły je najmniejsze straty.

Jak duże zniszczenia może poczynić kryzys finansowy, mieli okazję przekonać się również inwestorzy bardziej konserwatywni, lokujący swoje środki w obligacje krajów wschodzących. W ciągu kilku tygodni wartość ich inwestycji spadła do poziomu sprzed sześciu lat. W większości przypadków spadki nie były wywołane pogorszeniem się sytuacji w tych krajach, ale przede wszystkim koniecznością wyprzedaży obligacji przez banki i fundusze hedgingowe.

Inwestując w obligacje krajów wschodzących, mamy do wyboru dwa rodzaje instrumentów. Występują tak zwane obligacje lokalne emitowane w walucie lokalnej. Dobrym przykładem mogą tu być obligacje skarbu państwa czy też bony skarbowe, kupowane przez polskich inwestorów, polskie fundusze inwestycyjne czy też emerytalne. Oprócz tego państwa mogą emitować obligacje w euro, dolarach czy też jenach. Ich oprocentowanie jest wyliczane premią do obligacji emitowanych przez bardziej wiarygodne kraje czy emitentów.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.