Premier Mateusz Morawiecki podczas wizyty w Januszkowicach w woj. opolskim, pytany był jak rząd przekona właścicieli skupów węgla do współpracy z Polską Grupą Górniczą.

"Jeżeli okaże się, że po stronie prywatnych przedsiębiorców, których jest kilka tysięcy, nie będzie odpowiedniego podejścia - przy czym to jest ich wolna wola i ich decyzja, i na razie niewielu jest takich, którzy są gotowi do współpracy z PGG na wcześniej wypracowanych warunkach - to będziemy musieli w ciągu najbliższych 10 dni zaproponować jakieś nowe podejście, które będzie jednocześnie pomagało Polakom nabyć węgiel w niższej cenie" - powiedział Morawiecki.

Premier zwrócił też uwagę, że "po nałożeniu embarga na węgiel rosyjski w całej Unii Europejskiej, musimy ściągać węgiel z różnych kierunków". "Tutaj spółki, które specjalizują się w tym od kilkudziesięciu lat, jak Węglokoks, czy PGE paliwa, rozesłały wici, czyli dzwonią po całym świecie, znając kanały sprzedaży, mając swoich traderów, dilerów, po to, aby pozyskać ten węgiel" - poinformował.

Reklama

"To jest dla nas podstawowy ból głowy, aby ten węgiel był na sezon jesienny, oby w jak największych ilościach, oby go nie zabrakło" - mówił. Dodał, że problem ten dotyczy też ekogroszku.

Import z Kolumbii, z Indonezji

Reklama

Podczas kolejnego spotkania w Kędzierzynie-Koźlu premier był pytany o wzrost cen peletu. "Oprócz węgla jest olej opałowy, jest pelet, jest ekogroszek, są różne nośniki energii. Będziemy pracować nad takim mechanizmem, żeby po pierwsze tego peletu było więcej, bo jak będzie go więcej, to cena pójdzie w dół, dzisiaj jest cena wysoka. Mamy pewien pomysł, jak wykorzystać import z Ukrainy, aby tego peletu było jak najwięcej w Polsce" - poinformował premier.

"Bo to jest problem, że dużą część surowców ściągaliśmy z Rosji. Rosja atakując Ukrainę, zaatakowała całą Europę, jest embargo na węgiel od kwietnia, pelet, ekogroszek itd. wszystkie te kwestie są teraz w deficycie. Dlatego oprócz mechanizmów dopłat, nad którymi pracujemy, mechanizmów wsparcia finansowego, mamy inny problem, który rozwiązujemy" - mówił. "Poleciłem Spółkom Skarbu Państwa i premierowi Sasinowi, aby ściągnęli jak najwięcej ekogroszku i węgla energetycznego, zwłaszcza tego, który po przesortowaniu nadaje się do tych pieców, które teraz wielu Polaków ma. Bo brakuje węgla dzisiaj i staramy się ten problem skompensować poprzez import z Kolumbii, z Indonezji, wielu krajów świata" - dodał Mateusz Morawiecki.

Dla kogo partnerstwo z PGG

Polska Grupa Górnicza 21 czerwca ogłosiła nabór partnerów, którzy – jako kwalifikowani dostawcy węgla – w imieniu spółki będą prowadzić składy tego surowca dla odbiorców indywidualnych. Minimalna pojemność takiego składu to 600 ton, partnerzy muszą też zapewniać m.in. transport, rozładunek i załadunek węgla. Nowa, działająca na zasadach franczyzy, sieć kwalifikowanych dostawców ma zastąpić aktualną formułę autoryzowanych sprzedawców węgla. Węgiel ma trafiać do odbiorców w cenie wskazanej przez producenta.

Ogłoszony nabór ma związek z ustawą, podpisaną w poniedziałek przez prezydenta, która ustala maksymalną cenę tony węgla dla odbiorców indywidualnych, wspólnot i spółdzielni mieszkaniowych na poziomie 996,60 zł. Ustawa przewiduje rekompensatę dla przedsiębiorców w wysokości nie wyższej niż 1073,13 gr brutto za sprzedaż jednej tony paliwa stałego sprzedanego dla jednego gospodarstwa domowego. Rekompensaty nie będą przysługiwać bezpośrednio kupującym, tylko przedsiębiorcom, którzy sprzedawać będą węgiel gospodarstwom domowym. Uprawnionymi do uzyskania rekompensaty będą przedsiębiorcy wykonujący działalność gospodarczą w zakresie wprowadzania do obrotu paliw, którzy są wpisani do Centralnego Rejestru Podmiotów Akcyzowych. (PAP)

Autor: Olga Łozińska, Marek Szczepanik