Firmy, które zdecydowały się mniej lub bardziej oficjalnie pozostawić biznes w Rosji po wybuchu wojny w Ukrianie nie mają łatwego życia. Także w social mediach. Polski oddział Leroy Merlin stara się jak może walczyć z hejtem w sieci, choć trudno też nie zrozumieć drugiej strony, biorąc pod uwagę bestialskie działania wojsk rosyjskich.

W polskich mediach społecznościowych trwa prawdziwa krucjata przeciwko firmom pozostającym w Federacji Rosyjskiej, ale okazuje się, że tego typu antyprofile mogą zostać wyłączone.

- W poniedziałek w okolicach południa z internetu zniknął popularny profil “Ogólnopolskiego Bojkotu Leroy Merlin”. Aktywiści informowali tam o swoich działaniach, planowanych protestach (na najbliższy weekend zaplanowali ich 10 na terenie całej Polski) i rozliczali Leroy Merlin z jego działań – poinformował w wiadomości mailowej Dominik Gąsiorowski, reprezentujący Ogólnopolski Bojkot Leroy Merlin

Reklama

Jak informuje Gąsiorowski strona została skasowana na żądanie firmy Leroy-Merlin Polska Sp. z o.o., które ta przesłała do firmy Facebook.

Zdaniem przedstawiciele profilu na FB, strona “Ogólnopolski Bojkotu Leroy Merlin” oczywiście nie podszywała się pod Leroy Merlin i jego działalność, a jedynie krytycznie ją komentowała, z istotnych społecznie względów.

- Jesteśmy wstrząśnięci działaniem Leroy Media Polska, które próbuje zamykać usta swoim krytykom. W ten sposób runęła narracja, którą próbuje budować polski oddział firmy, według której nie ma on nic wspólnego z szaleńczymi działaniami własnej francuskiej centrali. Niestety okazuje się, że Leroy-Merlin Polska Sp. z o.o., również uczestniczy w tym procederze, co potwierdza informacja przekazana nam przez firmę Facebook – czytamy w przesłanej informacji prasowej.

Poprosiliśmy też o komentarz zarówno firmę Meta, właściciela Facebooka jak i Leroy Merlin Polska. DO tej pory nie trzymaliśmy odpowiedzi z tych firm.