Chcemy porządnych towarów, choć nie czytamy etykiet
Chociaż dwie trzecie Polaków studiuje etykiety kupowanych produktów, robi to dość wybiórczo. Tylko jedna trzecia z nas zwraca uwagę na listę składników, a zaledwie co dwunasty konsument sprawdza ich kaloryczność. Tymczasem do jakości mięsa przywiązujemy dużą wagę – wynika z badania „Zwyczaje zakupowe Polaków” przeprowadzonego przez PBS dla Dziennika Gazety Prawnej.
Chociaż lekturę etykiet zadeklarowało 65 proc. ankietowanych, to obowiązuje zależność – im konsument starszy lub słabiej wykształcony, tym rzadziej czyta, co ma mu do powiedzenia producent. Zdaniem Hanny Stolińskiej z Instytutu Żywności i Żywienia potwierdza to zauważalny na świecie trend, zgodnie z którym na otyłość i nadwagę najbardziej narażone są osoby zarabiające mniej i słabiej wykształcone. – Nasze dzieci tyją najszybciej w całej Europie, a ich rodzice zajmują pod tym względem czwarte miejsce – alarmuje dietetyczka. Przyczynia się do tego także niewybredność konsumentów w kwestii kaloryczności produktów. Tą wartością podczas zakupów kieruje się mniej niż co dwunasty respondent. Około połowy badanych podczas wyboru produktów zwraca uwagę na skład, a jedna trzecia na zawartość dodatków oznaczonych literą „E”.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.