Autopromocja

Czy już wkrótce chińskie spółki zaleją warszawską GPW?

Kubki po herbacie i napojach przed tablicą pokazującą notowania giełdy w Szanghaju w Chinach
Kubki po herbacie i napojach przed tablicą pokazującą notowania giełdy w Szanghaju w ChinachBloomberg / Qilai Shen
4 czerwca 2013

Chińskie spółki jeszcze w tym roku będą mogły być notowane na Warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych. To wynik rozmów przedstawicieli giełdy, towarzyszących marszałek Ewy Kopacz w Pekinie, z chińskimi partnerami.

W polskiej ambasadzie w stolicy Chin zorganizowano okrągły stół rynku kapitałowo-finansowego.

Jak deklaruje marszałek Sejmu Ewa Kopacz, jeszcze w tym roku ma dojść do podpisania umowy pomiędzy polską Komisją Nadzoru Finansowego i jej chińskim odpowiednikiem. To umożliwi chińskim spółkom notowania na giełdzie w Warszawie, a polskim - na giełdzie szanghajskiej.

"To jest ważne, że nasze polskie spółki będą mogły zainicjować swoją obecność na giełdzie w Szanghaju” - mówi Polskiemu Radiu Ewa Kopacz. Marszałek dodaje, że nie byłoby to możliwe bez politycznego wymiaru tej wizyty.

Wiceprezes zarządu Giełdy Papierów Wartościowych Paweł Graniewski dodaje, że chętni widziałby też chińskie spółki w Warszawie. "Mamy 57 spółek zagranicznych. Nie mamy żadnej spółki z Azji, żadnej spółki z Chin. Liczymy, że uda nam się zainteresować spółki chińskie notowaniami na naszym parkiecie” - mówi Graniewski.

W Pekinie zorganizowano też kilka spotkań z przedstawicielami chińskich instytucji finansowych, które są zainteresowane inwestowaniem w polskie papiery wartościowe.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: IAR

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.