Przydział nie na 10 ale 15 lat

Wiadomo również, że Urząd rozdzieli częstotliwości nie na 10 lat, jak planowano, ale na 15 lat.

Zgodnie ze zobowiązaniami narzuconymi przez prezes UKE, podmioty startujące w przetargu muszą zadeklarować budowę 1800 stacji nadawczych, z czego połowa musi powstać na terenach wiejskich, miejsko-wiejskich i w małych miastach. Dodatkowo firmy mogą zadeklarować budowę 2500 kolejnych. I to może zdecydować o wygranej.

Warunkiem jest szybkie oferowanie usług i podjęcie inwestycji

W dokumentacji przetargowej określono, że wykorzystywanie częstotliwości i komercyjne oferowanie usług telekomunikacyjnych z ich wykorzystaniem powinno rozpocząć się nie później niż 12 miesięcy od daty otrzymania rezerwacji częstotliwości.

- Wszystkie inwestycje, do których podmiot się zobowiąże, będzie zobowiązany ponieść w terminie 24 miesięcy. Będę przeprowadzała skrupulatne kontrole co 6-8 miesięcy tak, aby nie było sytuacji, która się powtarzała w historii, że podmioty zobowiązywały się w ramach składanych ofert, czym wygrywały dane przetargi, obiecywały gruszki na wierzbie, a później składały do nas wniosek o zmianę decyzji rezerwacyjnych – wyjaśnia prezes Gaj.

Jej zdaniem, UKE nie może pozwolić na taką sytuację głównie ze względu na obowiązującą nas Europejską Agendę Cyfrową, która zakłada, że w 2013 roku każdy obywatel UE będzie miał dostęp do internetu. Do 2020 roku musi to być dostęp do łączy o prędkości co najmniej 30 Mbps, a w przypadku 50 proc. gospodarstw domowych - powyżej 100 Mbps.

W przetargu Urząd Komunikacji Elektronicznej ma do rozdzielenia 25 MHz, które podzielono na pięć paczek po 5 MHz. Przedsiębiorcy mogą złożyć maksymalnie trzy oferty, czyli zdobyć łącznie najwyżej 15 MHz. Od wyników przetargu zależy m.in. rozwój szybkiego internetu w technologii LTE.

Jak przetarg może zmienić rynek

Analitycy firmy analityczno-doradczej Audytel oceniają, że od tego jaki będzie efekt przetargu na częstotliwości z zakresu 1800 MHz jego wpływ na gospodarkę może się różnić nawet o 6,2 mld zł informuje agencja ISB. To wynik symulacji wpływu różnych scenariuszy na tzw. bilans dobrobytu społecznego - 6,2 mld zł to różnica między najbardziej i najmniej korzystnym wariantem dla gospodarki i konsumentów.

Audytel przeanalizował kilka możliwych scenariuszy. Za bazowy uznano scenariusz rozwoju organicznego w którym P4 (operator sieci Play) otrzyma 2-3 rezerwacje, Centertel (Orange) oraz PTC (T-Mobile) po jednej, a Polkomtel (Plus) - żadnej (grupa związana z Zygmuntem Solorzem-Żakiem dysponuje obecnie największym pakietem częstotliwości.