Jak wiadomo, organizm narkomana przyzwyczaja się do dawki narkotyku. Żeby po jakimś czasie uzyskać ten sam efekt co wcześniej, trzeba dawkę zwiększyć, inaczej efekt będzie krótkotrwały i mizerny.
Oczywiście samo branie narkotyków jest szkodliwe dla organizmu i w dłuższym okresie prowadzi do poważnego uszczerbku na zdrowiu, jednak zwiększanie dawek to przepis na zgon lub ciężkie inwalidztwo. W takim stadium jest obecnie strefa euro.
Liderów strefy euro od miesięcy konsekwentnie nazywam euromatołami z racji liczby i skali błędów, które popełnili. Poprzednie działania podejmowane przez nich skutkowały poprawą nastrojów na rynkach na kilka miesięcy lub tygodni. Ostatni pakiet pomocowy dla Hiszpanii w wysokości 100 mld euro zadziałał na kilka godzin, wkrótce na rynek powróciła nerwowa atmosfera, a oprocentowanie hiszpańskich obligacji ponownie zaczęło szybko rosnąć. To znak, że organizm eurowego narkomana już nie reaguje na dawki liczone w setkach miliardów euro. Zresztą natychmiast pojawiły się pytania, czy następne będą Włochy.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.