Berlin i Paryż nie poprą oficjalnie pomysłu wyjścia Grecji z unii walutowej. Obie stolice szykują się jednak na taki scenariusz. Analityk CEPS mówi, jak będzie wyglądało porzucenie przez Ateny euro - twierdzi Alessandro Giovannini, ekspert Centrum Europejskich Analiz Politycznych (CEPS) w Brukseli.
Największy bank Niemiec, Deutsche Bank, opracowuje scenariusz wprowadzenia w Grecji wewnętrznej waluty g-euro. Szczyt UE zaczyna się w cieniu informacji, że kraje unii walutowej szykują plany ewentualnościowe na rozpad strefy euro. Czy Europa zbliża się do punktu krytycznego?
Alessandro Giovannini: Jeśli po wyborach 17 czerwca powstanie w Grecji populistyczny rząd, który odrzuci program oszczędnościowy uzgodniony z Brukselą, rozwiązanie proponowane przez Deutsche Bank będzie najkorzystniejszym z możliwych z punktu widzenia wierzycieli Grecji, na czele z Niemcami. Ale może on zadziałać tylko, jeśli zostanie wprowadzony z zaskoczenia. Gdyby Grecy wiedzieli, że powiedzmy za dwa miesiące będą otrzymywali zapłatę w lokalnej walucie, a ich rachunki bankowe zostaną na tę walutę przeliczone, już teraz wybuchłaby panika i ludzie masowo wyciągaliby swoje oszczędności z banków. Sam Deutsche Bank szacuje, że g-euro straciłoby w bardzo krótkim czasie przynajmniej połowę wartości w stosunku do realnego euro. Dlatego do samego końca Berlin czy Paryż nie poprą oficjalnie pomysłu Deutsche Banku, co nie oznacza, że nie traktują go bardzo poważnie.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.