Autopromocja

Piasecki: Głębsza integracja Unii Europejskiej – idea piękna i pusta

Marcin Piasecki
Marcin PiaseckiDGP
29 listopada 2011

Nadziwić się nie mogę, gdy słyszę tu i ówdzie nawoływania, że już teraz, zaraz, współpraca państw Unii powinna być jeszcze głębsza, Wspólnota jeszcze bardziej zjednoczona i tak dalej. Słowa te brzmią pięknie i jedyną ich wadą jest to, że są całkowicie puste. Przede wszystkim dlatego, że jesteśmy świadkami procesu idącego w zupełnie inną stronę.

Europa musi być bardziej zjednoczona, a integracja ściślejsza. Takie oto słowa całkiem często padają z ust polityków, także polskich. Taki też pewnie kontekst miała słynna już wypowiedź ministra Jacka Rostowskiego o możliwości wojny na Starym Kontynencie. Jednak słowa polskiego ministra finansów odwoływały się do samych fundamentów Unii Europejskiej i strefy euro, a w tym znaczeniu nie można odmówić im słuszności: jednym z podstawowych celów integracji europejskiej było uniknięcie konfliktów zbrojnych. I w tym sensie eksperyment się udał, co więcej, lepiej nie eksperymentować z europejską dezintegracją.

Natomiast nadziwić się nie mogę, gdy słyszę tu i ówdzie nawoływania, że już teraz, zaraz, współpraca państw Unii powinna być jeszcze głębsza, Wspólnota jeszcze bardziej zjednoczona i tak dalej. Słowa te brzmią pięknie i jedyną ich wadą jest to, że są całkowicie puste. Przede wszystkim dlatego, że jesteśmy świadkami procesu idącego w zupełnie inną stronę. Weźmy chociażby wiadomości z wczoraj: Moody’s grozi obniżką ratingu dla wszystkich państw Unii, „Financial Times” zapowiada upadek strefy euro w ciągu dziesięciu dni, ale – uff – Belgom i Włochom jakoś udało się sprzedać swoje obligacje. Gdzie tu jest grunt do jakiegokolwiek pogłębiania integracji? W dodatku całą Unię poraził niemiecko-francuski pomysł, który z integracją 27 państw ma niewiele wspólnego, czyli powołanie superstrefy euro grupującej państwa o najlepszej sytuacji finansowej. Mielibyśmy już zatem Europę czterech wręcz prędkości: superstrefę euro, zwykłą strefę euro, państwa Unii niemające europejskiej waluty oraz kraje europejskie niebędące w UE.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.