Kodak nie docenił fotografii cyfrowej i pada. Taki jest los potęg, które nie reagują na ważne wynalazki.
W natłoku przedwyborczego zgiełku i kolejnych odcinków serialu pod tytułem „Ratowanie Grecji” bokiem przeszła informacja o możliwym bankructwie koncernu Kodak. Oczywiście nie jest to sprawa o podstawowym znaczeniu w obliczu tak istotnych wydarzeń, ale warto poświęcić jej trochę uwagi.
Choćby dlatego, że na naszych oczach być może upadnie jedna z wielkich ikon międzynarodowego przemysłu i nowoczesnych technologii. Tak, wiem, co piszę. Kodak przez długie lata był koncernem niesłychanie innowacyjnym, znanym z nowinek w technologiach fotograficznych. Po 1989 roku również u nas w kraju miał swoje pięć minut, podobnie jak inny duży gracz fotografii analogowej – Agfa. Dzisiaj o wszechobecności Kodaka w Polsce mało kto pamięta, bo i po co, koncern się zwija.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.