Dalkia i Suez, Remondis, E.on I Wheelabrator mają szanse na budowę poznańskiej spalarni i zarządzanie nią . To początek bitwy o rynek wart 0,5 mld zł rocznie.
Nawet 35-letni kontrakt może dostać firma, która zaoferuje najniższe koszty budowy instalacji i najlepszą cenę za utylizację 1 tony odpadów w Poznaniu. Zanosi się na ostrą grę, bo z ostrożnych szacunków wynika, że roczne wpływy z przetwarzania 240 tys. ton poznańskich śmieci, które trafią do kieszeni inwestora, mogą wynieść od 24 do 60 mln zł. Operator spalarni będzie mógł też uczestniczyć w podziale zysków ze sprzedaży wyprodukowanego w niej ciepła i energii. Przychody z tego tytułu mogą być wielokrotnie wyższe.
Trudno się dziwić, że oferty złożyło 11 firm. Do finałowej rozgrywki weszły niemieckie E.ON oraz Remondis, Dalkia i Suez z Francji oraz brytyjski Wheelabrator. Poza finałową piątką zalazł się fiński Fortum, który w Polsce działa na rynku ciepłowniczym i ma spore ambicje związane z rynkiem spalarni.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.