- Przed wyborami partie prezentują programy gospodarcze, ale nie oczekujmy, że powiedzą nam pełną prawdę o przyszłości. Z prezentowanych programów można wyciągnąć jedynie wnioski co do ogólnego kierunku działań, priorytetów, obszarów zainteresowania - pisze Ryszard Petru.
Żaden z polityków w Polsce nie będzie zwierzał się przed wyborcami z tego, w jaki sposób będzie realizował głoszone cele. U nas najważniejszych kwestii przed wyborami się nie porusza. To problem niedojrzałej demokracji, jak również w pewnej mierze efekt... zielonej wyspy. W krajach, gdzie recesja doprowadziła do znacznego pogorszenia sytuacji gospodarczej, wybory wygrywają ci, którzy obiecują pot i łzy.
Mam swoją listę priorytetów po wyborach. Zestawienie to musi odpowiadać na podstawowe słabości polskiej gospodarki. A są to: zbyt duży udział państwa w gospodarce, wysoki udział transferów socjalnych w wydatkach publicznych, duży odsetek społeczeństwa żyjącego na wsi, rosnące różnice w poziomie rozwoju pomiędzy Polską A i B, wysoka nieelastyczność wydatków publicznych, zbiurokratyzowanie gospodarki, niska innowacyjność.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.