- Pomysł większych wydatków na innowacyjność jest zacny, gorzej z realizacją. Zamiast tego lepiej odciążyć przedsiębiorców. A firmy same zadbają o rozwój, bo tylko dzięki niemu mogą przetrwać - pisze Paweł Różyński.
Na przekór pilnej potrzebie ograniczania deficytów i zadłużenia, by uniknąć finansowej katastrofy, w USA i Europie przewagę zyskują politycy i ekonomiści – zwolennicy utrzymania wysokich wydatków państwa i stymulacji gospodarki. Ta zaraza dotarła już do Polski.
Strach i lament
Pozostało 92% treści
Możesz czytać nasze artykuły dzięki partnerowi PWC.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.