Autopromocja

Petru: Potrzeba prawdziwej prywatyzacji

Ryszard Petru
Ryszard PetruDGP
6 września 2011

- Upowszechnianie państwowych spółek na GPW nie jest prywatyzacją, a ostatnie kilka lat to dominacja tej właśnie formy przekształceń własnościowych. Ma ona pewne zalety. Spółka staje się przejrzysta, rynek obserwuje jej wyniki, ocenia zarząd i jego działania - pisze Ryszard Petru

To olbrzymia różnica w porównaniu z sytuacją, kiedy przedsiębiorstwo jest wyłącznie w rękach państwa i nikt nie ma pojęcia, jaka jest jego finansowa kondycja i strategia rozwoju. Zaletą jest też to, że przy upublicznieniu państwowych spółek dano zarobić drobnym inwestorom, co sprzyja zwiększeniu społecznej akceptacji dla przekazywania majątku państwowego w prywatne ręce.

Jest i trzeci argument, prawdopodobnie najważniejszy dla decydentów: zmniejszenie ryzyka posądzenia o złą wycenę. Przypomnieć wystarczy prywatyzację Banku Śląskiego czy procesy wytaczane kolejnym szefom resortu przekształceń własnościowych za rzekome zaniżenie wyceny sprzedawanych spółek. Ci, którzy oskarżają, zwykle nie mają zielonego pojęcia o metodach wyceny, ale zawsze można krzyknąć, że wyprzedawane są nasze srebra rodowe. Upublicznianie spółek na GPW jest więc bezpieczniejsze dla ministra. Nie jest prawdziwą prywatyzacją, nikt więc nie może mu zarzucić, że rodowe srebra idą pod młotek za bezcen.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.