Ekonomiści obniżają prognozy polskiego wzrostu gospodarczego na ten rok, a jeszcze bardziej tną na przyszły. Wszystko przez spowolnienie w Europie, które wpłynie na nasz eksport, produkcję, inwestycje i konsumpcję.
Piotr Kalicz, główny ekonomista Citi Handlowego, obniżył prognozę wzrostu gospodarczego Polski na ten rok o 0,4 pkt proc. – do 3,8 proc. Na przyszły aż o 0,9 pkt proc. – do 2,9 proc. Podobnie w dół zrewidował swe prognozy Ignacy Morawski, ekonomista Polskiego Banku Przedsiębiorczości. Teraz uważa, że w tym roku nie przekroczymy 4 proc. wzrostu, gdy wcześniej sądził, że będzie to 4,2 proc., a w przyszłym 2,9 proc., gdy wcześniej uważał, że będzie to 3,7 proc.
– W ubiegłym tygodniu USA wykazało spowolnienie wzrostu gospodarczego, w tym Niemcy, a wraz z nimi cały Euroland. Musi się to odbić na nas – tłumaczą obaj.