Konkurencję na rynku telefonii komórkowej Zygmunt Solorz-Żak może pokonać nie tyle szybkim internetem, ile niższymi kosztami i tanimi połączeniami. I właśnie tego należy się po nim spodziewać.
Właściciel Polsatu gwałtownie poprawi rentowność Polkomtelu, operatora Plusa, i bardzo szybko odzyska wydane pieniądze. Uderzy w rynek masowy, zwiększając udziały w rynku komórek, bo żaden z rywali nie będzie mógł obniżyć cen tak bardzo, jak on. Najbardziej prawdopodobny scenariusz jest właśnie taki, a nie opowieści o rewolucji technologicznej, super szybkim internecie i mariażu sieci komórkowej z usługami telewizyjnymi.
Zygmunt Solorz-Żak umie oszczędzać. Kiedy w 1992 roku startował Polsat, podobno pytał: „Po co dwie kamery, nie wystarczy jedna?”, „Po co kupować oświetlenie? Nie możecie kręcić w dzień?”. Okazał się skuteczny w zdobywaniu rynku masowego. Już pod koniec lat 90. miał więcej widzów niż Program 1 TVP.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.