Na kluczowych stanowiskach europejskich instytucji, ale także piętro niżej – wśród dyrektorów, wiceszefów jest niewielu naszych rodaków. To między innymi dlatego, że nie umiemy ich promować
Na świecie niestety niespecjalnie się tym przejęli. Szukam i szukam w gazetach, portalach internetowych, kanałach telewizyjnych – bez konkretnego efektu. W dodatku nie jest tak, że nie ma tam nic o Polsce. Owszem, na przykład spotkanie ministrów spraw zagranicznych Trójkąta Weimarskiego zostało dostrzeżone. Co więcej, na zagranicznych dziennikarzach obsługujących to wydarzenie bardzo korzystne wrażenie wywarło miasto, do którego zjechali oficjele, czyli Bydgoszcz. Gratulacje.
Ale o tym, że w Polsce mówi się o kandydaturze rodaka na fotel szefa Międzynarodowego Funduszu Walutowego, nie sposób się dowiedzieć. Nie działa to także w drugą stronę – media w żaden sposób nie dają do zrozumienia, że być może to Polska dysponuje odpowiednimi kandydatami. Owszem, toczy się duży spór, czy na czele MFW ma stać Europejczyk, czy przedstawiciel innego kontynentu. Pojawiają się również próby jakiegoś kompromisu w postaci kandydatury tureckiej.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.