Niższa wiarygodność kredytowa USA oznaczałaby finansowy Armagedon dla całego świata
W poniedziałek 18 kwietnia miało miejsce historyczne wydarzenie. Agencja ratingowa Standard & Poor’s obniżyła perspektywę ratingu USA. Agencja uważa, że politycy mogą nie dojść do porozumienia w sprawie zmniejszenia długoterminowej presji fiskalnej. Chodzi o to, że Stany są potwornie zadłużone. W tym roku deficyt budżetowy przekroczy 1,6 bln dolarów (około 11 proc. PKB), a zadłużenie rządu przekroczy 14 bln dolarów i będzie zbliżone do 100 proc. PKB. W Polsce martwimy się, kiedy zadłużenie zbliża się do 55 proc. PKB, a Komisja Europejska żąda, żeby deficyt finansów publicznych był mniejszy niż 3 proc. PKB.
Decyzja o obniżeniu perspektywy ratingu oznacza, że prawdopodobieństwo obniżki ratingu USA w okresie najbliższych dwóch lat jest co najmniej 33-proc. Można powiedzieć, że niemożliwe stało się możliwe. Agencje ratingowe ostrzegały, że sytuacja finansów USA nie jest dobra, ale rynki traktowały te ostrzeżenia jako strachy na lachy. Jednak decyzja S&P jest na razie upomnieniem. Zresztą już wieczorem tego samego dnia okazało się, że agencja ratingowa Moody’s (druga z trzech głównych tego typu) ani myśli pójść w ślady S&P – podtrzymała zarówno najwyższy rating USA, jak i jego pozytywną perspektywę.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.