Przedstawiciele branży budowlanej obawiają się przede wszystkim tego, że wyzwaniu nie podoła kolej, która nie dysponuje wystarczającą liczbą wagonów.

– Do realizacji odcinka autostrady o długości 25 km potrzebujemy przetransportować 940 tys. ton kruszyw. Gdyby wszystkie pociągi gotowe przewieźć ten towar ustawić jeden za drugim, łańcuch wagonów miałby ponad 280 km – wylicza Krzysztof Kozioł, rzecznik prasowy Budimeksu.

Tymczasem już teraz kolej nie nadąża za popytem i do kopalń kruszyw podstawia tylko 30 – 50 proc. zamówionych składów.